Firma Boehringer Ingelheim wyjaśnia, że wzrost dopłaty pacjentów do empagliflozyny od 1 marca 2026 r. wynika ze zmian na liście refundacyjnej i nowego limitu finansowania ustalonego przez Ministerstwo Zdrowia, a nie z decyzji producenta. Spółka podkreśla, że nie ma wpływu na wysokość urzędowej ceny zbytu ani poziom refundacji, wskazuje też, że obniżenie limitu powoduje większe obciążenie chorych, których dopłata ma wzrosnąć z ok. 50 do 97 zł, oraz zaznacza, że pacjenci stosujący empagliflozynę nie mogą zostać automatycznie przestawieni w aptece na dapagliflozynę, ponieważ wymagałoby to zmiany terapii przez lekarza.

Foto: depositphotos.com
Stanowisko firmy Boehringer Ingelheim w sprawie opublikowanego 17 marca obwieszczenia Ministra Zdrowia dotyczącego wykazu leków refundowanych, które wejdzie w życie 1 kwietnia 2026 r.
W związku z opublikowaniem obwieszczenia Ministra Zdrowia przedstawiamy stanowisko firmy Boehringer Ingelheim Sp. z o.o. w zakresie zmian w grupie doustnych leków przeciwcukrzycowych - flozyn. Jako podmiot odpowiedzialny za lek empagliflozyna dostrzegamy, że nowe rozwiązania mogą mieć niekorzystny wpływ na dostępność tej terapii dla pacjentów.Empagliflozyna jest lekiem innowacyjnym, stosowanym w Polsce u ponad 430 tys. pacjentów chorujących na cukrzycę typu 2, niewydolność serca oraz przewlekłą chorobę nerek. Lek jest objęty ochroną patentową do listopada 2029 r., w związku z czym nie są obecnie dostępne w obrocie jego odpowiedniki.
Leki empagliflozyna i dapagliflozyna są finansowane w ramach wspólnej grupy limitowej flozyn. Od 1 kwietnia 2026 r. refundacją objęte zostaną pierwsze odpowiedniki dapagliflozyny. Spowoduje to zmianę podstawy limitu dla wszystkich leków we wspólnej grupie limitowej, w tym również dla empagliflozyny.
Decyzja ta oznacza istotne zwiększenie dopłat pacjentów do empagliflozyny mimo niezmienionej ceny leku przez producenta. Koszt ponoszony przez pacjentów przy 30‑procentowej odpłatności wzrośnie od 1 kwietnia z 50 zł do 97 zł za opakowanie 28 tabletek, co oznacza niemal dwukrotny wzrost.
Pacjenci diabetologiczni, kardiologiczni i nefrologiczni stosujący empagliflozynę, nie będą mieli możliwości zakupu tańszego zamiennika tego leku. Nie jest także możliwa zamiana tego leku w aptece na tańszy preparat z dapagliflozyną, gdyż jest to inna substancja czynna.
Wprowadzone rozwiązanie powoduje istotne nierówności w dostępie do terapii. Pacjenci będą ponosić różne koszty leczenia w zależności od stosowanej substancji czynnej i wskazań klinicznych, które - w przypadku poszczególnych leków - nie są tożsame.
Konsekwencje zmian będą szczególnie odczuwalne dla pacjentów leczonych empagliflozyną w schorzeniach nerek, ponieważ lek ten posiada najszersze kryteria refundacyjne we wskazaniu dla przewlekłej choroby nerek.
Empagliflozyna i dapagliflozyna, chociaż należą do tej samej grupy leków (inhibitorów SGLT2), nie są tożsame. Wybór odpowiedniego preparatu powinien być dokonywany przez lekarza. Jak wynika z danych Narodowego Funduszu Zdrowia, empagliflozyna jest powszechnie stosowana przez chorych na cukrzycę typu 2, niewydolność serca i przewlekłą chorobę nerek. Jest to zatem istotna opcja terapeutyczna dla kilkuset tysięcy pacjentów z przewlekłymi chorobami populacyjnymi, a zwiększenie poziomu dopłat pacjentów do leku może spowodować ograniczenie dostępności do tej terapii.




















Masz swoją opinię na ten temat? Tu jest miejsce, gdzie możesz ją wyrazić! Pisz, komentuj i dyskutuj. Pamiętaj o tym, że nie będą tolerowane niecenzuralne wypowiedzi i wulgaryzmy.







