Strona główna
  1. Wiadomości
  2. O cukrzycy
  3. Porady
  4. Sprzęt i leki
  5. Więcej
  6. Przydatne
  7. O portalu
diabetyk24.pl
Dexcom G7
Advertisement

Cukrzyca typu 2 - insuliny, ciągły monitoring glukozy i nowoczesne podejście do leczenia

FreeStyle Libre 2

Ypsomed
Artykuły
O cukrzycy
Cukrzyca typu 2
Odżywianie
Pompy insulinowe
Monitoring glikemii
Glukometry
Nakłuwacze
Peny
Insuliny

Dodaj komentarz
Artykuły

Chirurg: 60 proc. chorych na cukrzycę umiera po utracie kończyny w ciągu 5 lat

źródło: PAP - Nauka w Polsce, dodano: 28 maja 2026 r.

Wśród osób po amputacji kończyny z powodu stopy cukrzycowej, aż 60 proc. umiera w ciągu pięciu lat - powiedział w rozmowie z PAP dr Przemysław Lipiński, prezes Polskiego Towarzystwa Leczenia Ran (PTLR), wskazując na pilną potrzebę stworzenia w Polsce sieci wielospecjalistycznych ośrodków zajmujących się tą przypadłością.

Cukrzyca dotyczy dziś blisko 4 milionów Polaków, a według szacunków około 200-250 tysięcy pacjentów zmaga się z raną stopy cukrzycowej. Co czwarty chory na cukrzycę w ciągu życia doświadczy owrzodzenia stopy. Śmiertelność w tej grupie pacjentów sięga około 30 proc. w okresie pięcioletnim, a wśród osób po amputacji aż 60 proc. umiera w ciągu 5 lat.

- Mamy dziś do czynienia z paradoksem. Lepsze leczenie chorób serca spowodowało, że rośnie liczba starszych pacjentów z cukrzycą (przyczyną jest nowoczesne i szybsze leczenie zawałów serca i koordynowana opieka pozawałowa - PAP). I mimo że wiemy, jak leczyć cukrzycę, nie możemy całkowicie zahamować rozwoju powikłań - powiedział PAP dr Przemysław Lipiński, chirurg, prezes Polskiego Towarzystwa Leczenia Ran.

Jak wyjaśnił, powikłania cukrzycy wymagają kompleksowego podejścia. W profesjonalnych ośrodkach pacjentowi z cukrzycową chorobą stóp pomagają wspólnie diabetolog, chirurg ogólny, chirurg naczyniowy, ortopeda oraz specjalista, który przygotuje buty dla pacjenta. Tego typu nowoczesne centra leczenia ran powstają w całej Europie już od lat 80-tych. W Polsce pacjenci natomiast krążą między gabinetami lekarskimi, podczas gdy niebezpieczny stan postępuje, zagrażając zdrowiu i życiu.

- Kilka lat temu MZ stworzyło program pilotażowy - przyjęto do niego tylko 430 wybranych osób, bezpośrednio zagrożonych utratą nogi. Udowodniono pilotażem, że to, co działa na całym świecie, zadziała też u nas. W tak dużej grupie przeprowadzono wtedy zaledwie 11 amputacji. Ministerstwo do dziś nie wyciągnęło z tego wniosków - wyjaśnił specjalista.


Foto: depositphotos.com

Podkreślił, że od dawna wiemy, że ośrodki wyspecjalizowane spełniają swoją rolę - skutecznie ratują chorych przed amputacją, dlatego konieczne są kolejne decyzje, które przyniosą realne zmiany.

- Cała trudność nie polega na kwestiach medycznych, ani na potrzebie finansowania, tylko na sposobie organizacji. Dla ratowania kończyny pacjent potrzebuje jednocześnie pomocy kilku specjalistów, a dziś nie wiadomo, do której "kategorii" go przypisać. Pacjenci mogą szukać pomocy wielospecjalistycznej w prywatnych ośrodkach - i tak najczęściej robią, jeśli oczywiście ich stać - powiedział lekarz.

Kompleksowym leczeniem ran stopy cukrzycowej zajmuje się m.in. Szpital Powiatowy w Szamotułach - to jeden z niewielu ośrodków w Polsce, gdzie chirurdzy ściśle współpracują z diabetologami.

Jednocześnie Polska nadal znajduje się w europejskiej czołówce pod względem amputacji kończyn dolnych wśród chorych z cukrzycą. "Amputacja jest najtańszym i najłatwiejszym sposobem na poradzenie sobie ze stopą cukrzycową. Sprawia to, że w kraju brakuje placówek podejmujących się leczenia tej przypadłości" - poinformował szpital na stronie internetowej.

Polskie Towarzystwo Leczenia Ran uruchomiło Program Certyfikacji umiejętności lekarzy i pielęgniarek w zakresie leczenia ran trudno gojących się. To pierwsza tak kompleksowa inicjatywa w Polsce, której celem jest uporządkowanie i ustandaryzowanie kompetencji klinicznych w tym obszarze oraz przygotowanie wyspecjalizowanych kadr dla systemu ochrony zdrowia.

- Na studiach medycznych nie ma odpowiedniego kształcenia, jeśli chodzi o stopę cukrzycową. Lekarzy, którzy są kompleksowo przygotowani do zajmowania się tego typu ranami, jest bardzo niewielu. Stąd nasz Program Certyfikacji - nasze Towarzystwo chce kształcić specjalistów, bo nie ma innej drogi - wyjaśnił chirurg. PTLR udostępnia niezbędne materiały źródłowe i dba o rzetelne przygotowanie uczestników.

- Egzamin obejmuje nie tylko część teoretyczną, ale przede wszystkim praktyczną, wymagającą poprawnego wykonania określonych czynności. My jesteśmy towarzystwem naukowym, ale nie jesteśmy organizatorem leczenia w Polsce. Możemy tylko kształcić kadry i postulować o zmiany - sprecyzował rozmówca PAP.

Obecnie, ze względu na to, że brakuje tego typu placówek, większość ekspertów pracuje właśnie w sektorze prywatnym. Jednocześnie pacjentów jest tak wielu, że prywatne placówki nie są w stanie tego udźwignąć - tłumaczył lekarz.

Jak wyjaśnił, sektor prywatny nie ma jednak zaplecza szpitalnego - kiedy pacjent potrzebuje operacji, trafia na oddział chirurgiczny szpitala państwowego.

- Do takiej sytuacji dochodzi najczęściej, gdy noga jest w stanie katastrofalnym, na pograniczu sepsy. Jednak tacy pacjenci nie powinni leżeć pomiędzy innymi chorymi, m.in. onkologicznie. Stopy cukrzycowe są poważnie zakażone - najczęściej są to niebezpieczne bakterie lekooporne. To istna "bomba biologiczna". Takich pacjentów nikt nie przyjmuje chętnie, bo mogą zakazić innych chorych. Wszędzie na świecie te oddziały są wyodrębnione - powiedział.

Zwrócił uwagę, że w naszym systemie płaci się za chorobę, nie za skuteczne leczenie. Jeżeli pacjentowi uda się uratować nogę, ośrodek publiczny ponosi olbrzymie koszty. Natomiast amputacja jest poprawnie wycenioną procedurą i nie przynosi strat szpitalowi.

Przedstawiciele Polskiego Towarzystwa Leczenia Ran domagają się, by rezultaty pilotażu przełożyły się na realne działania - utworzenie sieci prawidłowo zorganizowanych ośrodków publicznych. Jak zapewniają eksperci Towarzystwa, jeżeli pacjent jest prawidłowo leczony, koszty dla państwa są niższe, a nie wyższe.

- Pamiętajmy, że amputacja to przede wszystkim ogromny koszt dla pacjenta - to wykluczenie społeczne, zawodowe, a 60 proc. chorych po utracie kończyny umiera w ciągu pięciu lat, zatem jest to dla większości wyrok śmierci - powiedział lekarz.

Jak podkreślił, aby uniknąć komplikacji, pacjenci z cukrzycą powinni być pod stałą kontrolą profilaktyczną, również w zakresie regularnych kontroli stóp. Każdy cukrzyk powinien pokazać stopy specjaliście - przynajmniej raz w roku - tak mówią wytyczne.

- Niestety, pacjenci wstydzą się chorych stóp - nadal dotyka ich stygmatyzacja. Stopa cukrzycowa nie jest chorobą wyłącznie emerytów. To choroba ludzi w każdym wieku - m.in. młodych dorosłych, którzy zaczynają karierę zawodową, chcą założyć rodziny. Pacjenci ukrywają problem - boją się wykluczenia. Nie chcą zakładać butów terapeutycznych, które źle wyglądają. W poradni leczenia ran pojawiają się też osoby znane, celebryci, przedsiębiorcy, również lekarze. Problem dotyka każdej grupy zawodowej i społecznej, nikt jednak nie mówi o tym otwarcie, tak jak na przykład o chorobie nowotworowej - powiedział dr Lipiński.

Chirurg zaalarmował, że stóp cukrzycowych będzie coraz więcej, ponieważ rośnie liczba cukrzyków, i jako społeczeństwo musimy wreszcie otworzyć oczy i przełamać stereotypy. Nie możemy uciekać od problemu ran, bo stoi za tym ludzka tragedia. Żeby ratować kończyny musimy mówić głośno, pokazywać niebezpieczeństwo, edukować, skończyć z tym śmiertelnym tabu - powiedział. - Amputacjom cukrzycowym da się zapobiegać, inni to robią, a my nie - dodał.

Ministerstwo Zdrowia, zapytane o komentarz w sprawie sytuacji pacjentów ze stopą cukrzycową, podkreśliło, że aktualnie trwa analiza pilotażu.

"Pilotaż miał na celu przetestowanie modeli finansowania świadczeń, a nie wprowadzenie nowego świadczenia gwarantowanego. Wszystkie procedury medyczne realizowane w ramach pilotażu należą do świadczeń gwarantowanych. W zakresie leczenia trudno gojących się ran (zarówno tych związanych z cukrzycą, jak i innych) trwają wstępne prace nad wprowadzeniem nowego świadczenia, udzielanego przez pielęgniarkę" - napisał resort w odpowiedzi przesłanej PAP.

Szacuje się, że nawet 1 mln Polaków może cierpieć z powodu ran trudno gojących się. (PAP)

Jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, koniecznie polubcie nasz profil na FB!


Wszelkie materiały (w szczególności materiały i opracowania własne) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.


reklama




Najnowsze komentarze [1]

Masz swoją opinię na ten temat? Tu jest miejsce, gdzie możesz ją wyrazić! Pisz, komentuj i dyskutuj. Pamiętaj o tym, że nie będą tolerowane niecenzuralne wypowiedzi i wulgaryzmy.

~JolA  IP: 79.186.253.xxx(2026-06-01 15:19:40)
Stopę cukrzycową można wyleczyć w komorze normobarycznej (nie mylić z hiperbaryczną które są w szpitalach)


Powrót Do góry

mojacukrzyca.org - Artykuły: Chirurg: 60 proc. chorych na cukrzycę umiera po utracie kończyny w ciągu 5 lat
Jeżeli na tej stronie widzisz błąd lub masz uwagi, napisz do nas.



Contour Plus Elite
Bądź na bieżąco!
Refundacja CGM
Przydatne
Informacje
Kącik literacki
Wszystko o Accu-Chek
Specjalista radzi
DiABEtyK
Na komputer i telefon
Ministerstwo Zdrowia
Światowy Dzień Cukrzycy
Cukrzyca tamtych lat
DME obrzęk plamki
Ciekawostki
O portalu

Redakcja portalu | Napisz do redakcji | Newsletter | O portalu | Media o portalu | Linki | Partnerzy | Nasze bannery | Logo do pobrania | Patronat medialny
Portal mojacukrzyca.org ma charakter jedynie informacyjny. Wszelkie decyzje odnośnie leczenia muszą być podejmowane w porozumieniu z lekarzem i za jego zgodą.
Portal jest prowadzony przez osobę fizyczną wyłącznie w celach osobistych. | Copyright © mojacukrzyca.org 2001-2026 Wszelkie Prawa Zastrzeżone
Ostatnia modyfikacja: Środa, 3 czerwca 2026 r.