Strona główna Skanuj telefonem! FreeStyle Libre Forum dyskusyjne Facebook Twitter NK YouTube Instagram Snapchat RSS Kontakt
  1. Wiadomości
  2. O cukrzycy
  3. Porady
  4. Sprzęt i leki
  5. Więcej
  6. Przydatne
  7. O portalu
Środa, 13 listopada 2019 r. diabetyk24.pl
Accu-Chek Solo
Sklep dla diabetyków
mylife YpsoPump
Światowy Dzień Cukrzycy
Artykuły
O cukrzycy
Cukrzyca typu 2
Odżywianie
Pompy insulinowe
Monitoring glikemii
Glukometry
Nakłuwacze
Peny
Insuliny

Dodaj komentarz
Opowiadania

Opowiadanie: Z serca matki
dodano: 17 października 2007 r.

30 październik 1998 roku. Leżę na sali porodowej wsłuchując się w bijące serduszko mojego jeszcze nienarodzonego dziecka. Z niecierpliwością oczekuję, aż przyjdzie na świat. Serduszko bije jakby inaczej, coraz wolniej i słabiej. Po chwili znajduję się na sali operacyjnej - cesarskie cięcie. Jak przez mgłę słyszę płacz dziecka i głos lekarza "ma pani dziewczynkę". WITAJ NA ŚWIECIE ADRIANKO.

Maj 2006 - piękna pora roku. Wszystko budzi się do życia a moja ośmioletnia córeczka Adrianka ginie w oczach. Jest coraz szczuplejsza, nie ma sił na zabawę, nie radzi sobie w szkole. Wciąż powtarza mamo pić, sikać, spać. I tak w koło.

17 maj 2006 idziemy na badania, bez skierowania od lekarza. Myślę, że to anemia. Pobiorą krew i wszystko się wyjaśni. Pielęgniarka wydająca badania zaleciła aby skontaktować się z lekarzem. Jesteśmy u lekarza, gdzie słyszymy "wyniki są złe". Dziecko należy natychmiast zawieść do szpitala. Strach w oczach, ból w sercu. Co jest z moim dzieckiem? Ada jest obojętna na to, co się wokół niej dzieje. Najważniejsze dla niej jest to żeby było coś do picia.

Około godziny 17.30 jesteśmy na oddziale endokrynologiczno - diabetologicznym w Wojewódzkim Specjalistycznym Szpitalu Dziecięcym w Kielcach. Z trudem odpowiadam na pytania zdawane przez pielęgniarkę: objawy, od kiedy, pierwszy ząbek,... . Moją Adusię bada lekarz. Diagnoza jest paraliżująca - CURZYCA TYPU 1 insulino - zależna. Poziom cukru we krwi 418 mg%, hemoglobina glikowana HbA1c - 14,6% (norma 6%), dziecko jest odwodnione. Zostaje na oddziale. Zostajemy razem, przecież nie mogę jej zostawi samej. Wszyscy na oddziale są bardzo życzliwi. Uczą nas jak sobie radzić z chorobą. Mówią, że "z tym" można żyć, że jest dużo dzieci chorych. Ja w głowie mam tylko jedno - DLACZEGO!!! DLACZEGO TO SPOTKAŁO MOJE DZIECKO!!! Chce mi się krzyczeć. Muszę się jakoś trzymać, przecież trzeba wspierać moją córeczkę. W dzień nie jest tak źle, ale w nocy nie mogę powstrzymać łez. Chodzę po sali szpitalnej nie mogę zasnąć. Adusia otwiera rozespane oczka - "mamusiu nie płacz wszystko będzie dobrze".

Ada ma rację, z każdym dniem jest lepiej. Organizm nasyca się insuliną. Wychodzimy na spacery. Moja mała córeczka uśmiecha się. Teraz już wiem - BĘDZIE DOBRZE.

29 maj 2006 wychodzimy ze szpitala. Umiemy podawać insulinę, mierzyć poziomy cukru, obliczać wymienniki węglowodanowe. Adusia znowu jest wesoła, taka jak kiedyś.

30 maj 2006 wysyłam list do Fundacji WOŚP z prośbą o przyznanie pompy insulinowej. Chcę, aby Ada była leczona najnowszymi środkami medycznymi i mogła funkcjonować w społeczeństwie jak jej zdrowi rówieśnicy. Z niecierpliwością czekam na odpowiedź.

Mija rok. Nic się nie zmienia. Ada nadal ma podawaną cztery razy dziennie insulinę, 6-8 razy na dobę mierzy poziom cukru we krwi. Każdy jej posiłek jest dokładnie wyważony. Czy tak powinno wyglądać życie dziecka?

13 maj 2007 Ada przyjmuje I Komunię Świętą. Podczas mszy świętej mówi wiersz
"Mamusiu
Słyszysz?
To bije moje serce
Tyle w nim dzisiaj radości..."

nic więcej nie jestem w stanie usłyszeć. Boże DZIĘKUJĘ CI, że jej serce bije.

21 czerwiec 2007 jestem najszczęśliwszą osobą na świecie. Z drżącym głosem czytam "W imieniu Zarządu WOŚP, mam przyjemność poinformować, iż decyzją Fundatorów Adrianna Kozieł otrzyma pompę insulinową". Adusia dokładnie wie, co to znaczy. Z jej oczek płyną łzy - łzy szczęścia.

24 września 2007 Ada zostaje przyjęta na oddział endokrynologiczno - diabetologiczny celem podłączenia osobistej pompy insulinowej. Od tej chwili stan zdrowia i komfort życia mojego dziecka znacznie się poprawił.

Z całego serca dziękuję wszystkim osobom, które przyczyniły się do zakupu tak potrzebnego i ułatwiającego życie sprzętu.

4 październik 2007 Ada wróciła ze szkoły i zapytała "Mamusiu co piszesz? Dlaczego płaczesz?"

kozielb@onet.eu

Jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, koniecznie polubcie nasz profil na FB!



reklama


XXI Zjazd PTD



Najnowsze komentarze [15 z 17]

Masz swoją opinię na ten temat? Tu jest miejsce, gdzie możesz ją wyrazić! Pisz, komentuj
i dyskutuj. Pamiętaj o tym, że nie będą tolerowane niecenzuralne wypowiedzi i wulgaryzmy.

~Waliszewska  IP: 81.190.23.xxx(2011-01-06 21:40:00)
Piękny list doskonale panią rozumię z moją coreczką było tak samo.Ja również zadawałam sobie pytanie,,DLACZEGO''.Serdecznie pozdrawiam i życzę wszystkiego dobreg.

~iwona  IP: 95.41.36.xxx(2008-12-27 18:54:57)
witam i rozumiem. moja Kasia zachorowała majac 2 lata i 3 mies. szook płacz i pytanie dlaczegoo. ponad 2 lata na penach teraz na pompie (choc wypozyczona). zmiana na lepsze nie wyobrazam sobie zycia bez pompy. w swieta cukry super a radosc niezapomniana dla matki i chorego dziecka, ze mogla nareszcie sie na jesc!!!

~Elżbieta-Bielsko-Biała  IP: 213.25.143.xxx(2008-10-31 11:35:01)
Witam Was słodzitko! Jestem mamą Marty, która choruje już 6 lat. Czytając Pani opowiadanie uzmysłowiłam sobie, że daty które Pani podaje są bardzo zbliżone do naszych dat. Gdyż Marta urodziła się w tym samym roku co Adrianka tylko, że 28.10.1998 r., cukrzycę zdiagnozowano 15 maja tyle, że 2002 r. Komunię miała 20 maja 2007. Może te daty mają coś w sobie, aby nasze dziewczynki się poznały? Moja córcia także dostała pompę od WOŚP i nazywa ją "MOJA KOCHANA SZTUCZNA TRZUSTKA". Pozdrawiam słodziutko.

~asymaka  IP: 77.45.26.xxx(2008-10-09 11:11:08)
Witam. Ja choruję na cukrzycę od 4 lat, byłam w śpiączce, miałam 22 lata i małe dziecko. Teraz mam dwójkę dzieci, o które codziennie się martwię, ponieważ zdaję sobie sprawę jak trudna jest ta choroba. Oczywiście popłakałam się czytając Pani opowiadanie, życzę dużo zdrowia córeczce, a Pani siły i wiary. Pozdrawiam.

~kamila  IP: 89.228.32.xxx(2008-07-10 22:52:11)
witajcie, ja mam też synka 2 letniego i też zachorował na cukrzyce typu 1 26.06.2008 jest mi strasznie ciężko zaakceptować ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło i dziekuję bogu, że nadal jest z nami, buziaczki mocne.

~ghjk  IP: 85.89.162.xxx(2008-05-10 20:35:58)
Cieszę się razem z Wami...

~irena  IP: 79.185.180.xxx(2008-05-08 14:22:58)
mój syn zachorował 2 miesiące temu. gdy ja plakalam to on mnie pocieszał, że nie mamy czego się bać, że są gorsze choroby a ta nie jest taka zła. Jest zdyscyplinowany i obowiązkowy a za poziomy cuku lekarz go chwali i to daje mi nadzieję jako matce, że bedzie dobrze i zrobię wszystko aby nazbierać na pompę insulinową bo bardzo go kocham. pozdrawiam wszystkich rodziców cukiereczków. Trzymajcie się.

~Bogda  IP: 83.12.171.xxx(2008-04-03 15:51:04)
Witam! Czytajac pani opowiadanie mialam lzy w oczach bo przypomniala mi sie sytuacja kiedy moja coreczka zachorowala w listopadzie 2006 majac 14m-cy, chyba kazdy rodzic w takiej sytuacji przezywa to samo i zadaje sobie tysiace pytan dlaczego...? My jestesmy od samego poczatku na pompie, w tej chwili juz mamy wlasną pompe od kilku miesiecy a nasza coreczka jest radosna pelną energii dziewczynką. Pozdrawiam serdecznie!!!

~Dorota  IP: 83.8.142.xxx(2008-03-19 15:28:43)
Bardzo Pani współczuję. Też jestem mamą małego cukiereczka. Mój synek zachorował niespełna 2 lata temu mając 14 miesięcy. Ale znalazłam też dobre strony tej właśnie choroby: Z CUKRZYCĄ MOŻNA ŻYĆ!!! Dzięki Ci Boże, że tylko taka choroba "nas" dotchnęła, mam nadzieję, że na niej się skończy.

~Aga  IP: 195.13.38.xxx(2008-02-18 14:20:32)
Przeczytałam Pani opowiadanie. Przeżyłam taką samą sytuację, z taką różnicą, że mój synek zachorował w wieku 18 m-cy. Pani słowa oddają wszystko co czuję. I też płakałam ze szczęścia gdy mały dostał pompę :) Nasze życie jest teraz łatwiejsze. Doskonale Panią rozumiem i gorąco pozdrawiam.

~Goska  IP: 80.48.95.xxx(2008-01-12 12:20:02)
Mój synek ma dopiero dwa latka i niedawno zachorował... To koszmar, z którego nie mogę się otrząsnąć...

~gogo_24  IP: 89.171.19.xxx(2007-10-28 05:21:31)
Moi rodzice też przeżyli bardzo. Ja choruje mam synka i codzień martwie się o niego, żeby on nie zachorował!!!! Ale trzeba żyć i mieć motto "że w drewnianym kościele cegła może spaść na głowę" :).

~dorot1991@o2.pl  IP: 83.28.169.xxx(2007-10-22 21:35:01)
Bardzo mnie wzruszyła ta historia. Sama mam 16 lat i choruję już 3 rok i wiem jak moja mama to przeżyła jak się dowiedzieliśmy, że jestem chora. Ja też jestem z Kielc. Czytając to opowiadanie przypomniało mi się jak ja zaczęłam chorować. Pozdrawiam i życze dobrych cukrów. Dorota

~mama Karolinki  IP: 83.9.80.xxx(2007-10-20 00:51:09)
Jak bardzo są podobne odczucia, czytając to zrozumiałam jak wielu rodziców przeżywa to co pani lub ja w związku z zachorowaniem i przebiegiem choroby swojego dziecka. Karolinka była długo wyczekiwanym dzieckiem (problemy z zajściem w ciążę, poronienie, kolejne badania, leczenie... i jest ciąża), jaka byłam szczęśliwa. W wieku 9 lat w 2005 r. i też na wiosnę gdy wszystko budziło sie do życia moja córka słabła wręcz gasła w oczach. Dziś dziękuję za kolejny dzień życia, gdyby nie medycyna...

~a  IP: 87.116.198.xxx(2007-10-19 20:18:47)
Jestem strasznie wzruszona pani opowiadaniem. Czytając to przed oczami miałam swoja córkę. Ja choruje już 17 rok - jak zachorowałam też miałam 8 lat. Wyobrażam sobie co czuje taka matka. Mam łzy w oczach, pozdrawiam.

Zobacz wszystkie komentarze (17)

Powrót Do góry



mojacukrzyca.org - Opowiadania: Opowiadanie: Z serca matki
Jeżeli na tej stronie widzisz błąd lub masz uwagi, napisz do nas.


Dana Diabecare R
Contour Plus One
Igły Insupen
Przydatne
Informacje
Ogłoszenia
Sklep dla diabetyków
Kącik literacki
Wszystko o Accu-Chek
Specjalista radzi
Polecamy
DiABEtyK
Na komputer i telefon
Ministerstwo Zdrowia
Cukrzyca tamtych lat
DME obrzęk plamki
Ciekawostki
O portalu

Redakcja portalu | Napisz do redakcji | Newsletter | O portalu | Media o portalu | Linki | Partnerzy | Nasze bannery | Logo do pobrania | Patronat medialny
Portal mojacukrzyca.org ma charakter jedynie informacyjny. Wszelkie decyzje odnośnie leczenia muszą być podejmowane w porozumieniu z lekarzem i za jego zgodą.
Portal jest prowadzony przez osobę fizyczną wyłącznie w celach osobistych. | Copyright © mojacukrzyca.org 2001-2019 Wszelkie Prawa Zastrzeżone
Ostatnia modyfikacja: Wtorek, 12 listopada 2019 r.

Zadaj pytanie on-line