Strona główna Skanuj telefonem! FreeStyle Libre Forum dyskusyjne Facebook Twitter NK YouTube Instagram Snapchat RSS Kontakt
  1. Wiadomości
  2. O cukrzycy
  3. Porady
  4. Sprzęt i leki
  5. Więcej
  6. Przydatne
  7. O portalu
Wtorek, 17 września 2019 r. diabetyk24.pl
Accu-Chek Instant
Sklep dla diabetyków
OneTouch Reveal
Artykuły
O cukrzycy
Cukrzyca typu 2
Odżywianie
Pompy insulinowe
Monitoring glikemii
Glukometry
Nakłuwacze
Peny
Insuliny
DME obrzęk plamki
Ciekawostki

Dodaj komentarz
Opowiadania

Opowiadanie Kasi
dodano: 4 maja 2008 r.

Witam.

Już raz pisałam tu opowiadanie, rok temu, kiedy to dowiedziałam się o mojej chorobie. Dokładnie 7 maja 2007. Tę datę będę pamiętała do końca życia. Dostałam wiele komentarzy, które mnie bardzo podnosiły na duchu. I za to dziękuję wszystkim, którzy to pisali.

Dziękuję też innym za wsparcie jakie mogłam dostać, kiedy było mi źle z cukrzycą i nie radziłam sobie. Takich momentów w ciągu roku nie było tak wiele, ale... były.

Jak to szybko minęło..., jeszcze przed oczami mam to jak było pewne, że mam cukrzycę. Pamiętam pierwsze dni w szpitalu pod kroplówkami, aparaturami z insuliną, itd. W dwa tygodnie jakie spędziłam w szpitalu tak wiele się nauczyłam. A życie potrafi nas tak zaskakiwać...

Ja sama się zmieniłam przez ten rok. Przyjaciele odchodzili, a przychodzili nowi. Teraz, choć z niektórymi utrzymuję drobny kontakt, to większość przyjaciół - wróciła. Ale są pewni ludzie w moim życiu, którzy nigdy mnie nie zawiedli. Nigdy mnie nie zostawili.

Wielu z Was życzyła mi spełnienia marzeń, jakie wypisałam tu rok temu. Jeszcze żadne się nie spełniło, chociaż po części... Niedawno zaczęłam chodzić na chórek, no i zaczynam nareszcie śpiewać. A od sierpnia będę chodziła na lekcje śpiewu, o których marzyłam... No... od sierpnia, jeśli dobrze pójdzie :)

Zapisałam się też na oazę młodzieżową z moimi dwiema przyjaciółkami. Tak naprawdę, gdyby nie 3-cia rocznica śmierci naszego Papieża to nie chodziłabym ani do chórku ani na tą oazę...

Bo po filmiku jaki zobaczyłyśmy w kościele i dzięki tamtemu wieczorowi każda z nas wiele zrozumiała. To tak ogólnie, co u mnie.

A teraz o cukrzycy bardziej... Mam w sumie dobre cukry, hemoglobinę ostatnio miałam 6.9, więc nieźle. Ostatnio miałam takie 2 tygodnie wysokich cukrów. Brałam nawet raz 7 razy insulinę, bo musiałam dostrzykiwać...

Niedługo idę do szpitala na jakieś badania i w sumie tego się najbardziej boję, bo... aż wstyd się przyznać, ale nie prowadzę tego wszystkiego tak jak należy... Ale nie jem tak dużo słodyczy jak wcześniej, bo jak pomyślę o powikłaniach to od razu mi się odechciewa...

Mam w sobie dużo siły jak na dzień dzisiejszy, żeby się powstrzymywać. A to naprawdę trudne... No i najważniejsze! Mam nadzieję, że w te wakacje już będę miała pompę z glukometrem.

Wszystko idzie teraz dobrze. Więc... trzymajcie za mnie kciuki :)

Pozdrawiam wszystkich słodkich i tych najbliższych, którzy są przyjaciółmi czy też rodziną osób z cukrzycą. Bądźcie przy nich zawsze i ich nie opuszczajcie :)

W końcu my - osoby chore na cukrzycę, jak i ich najbliżsi w pewnym znaczeniu są wielcy...
I wyjątkowi.

Najważniejsze to nie załamywać się, być twardym i iść przez życie z podniesioną głową.
Jeśli ja tak umiem, to WY [ ! ] tym bardziej!

"jedno już wiem - jestem silna.
jedno już wiem - wytrzymam to!
jedno już wiem - jestem silna, tak!
i tylko czasem tracę coś..."

Kasia

Jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, koniecznie polubcie nasz profil na FB!



reklama




Najnowsze komentarze [14]

Masz swoją opinię na ten temat? Tu jest miejsce, gdzie możesz ją wyrazić! Pisz, komentuj
i dyskutuj. Pamiętaj o tym, że nie będą tolerowane niecenzuralne wypowiedzi i wulgaryzmy.

~Kasia  IP: 89.78.106.xxx(2008-11-16 21:02:06)
Dobrze, że sobie radzisz. Bo są i znam takie przypadki takich ludzi, którzy chorują na cukrzycę, a do szkoły muszą biegać co przerwę ich rodzice... Jedna 12 letnia dziewczyna nie potrafiła obsługiwać pompy... Ja mam obecnie 13 lat i już od dziecka (zachorowałam w wieku lat 3) potrafiłam podawać sobie zastrzyki, widziałam co mogę zjeść, a czego nie. W zeszłym roku dostałam pompę insulinową i od razu nauczyłam się nią obsługiwać.

~ja  IP: 85.28.150.xxx(2008-08-09 02:00:09)
widze, ze cos ostatnio duzo mlodych "sie posypalo"... ciekawe dlaczego... niech sie lepiej biorą za badania, bo niby w PL ma to 100 000 osob, ale chyba kazdego dnia przybywa sporo... smutne :/

~Wiola  IP: 83.11.181.xxx(2008-05-22 21:47:52)
Witam! :) Ja o swojej chorobie dowiedziałam sie dwa tygodnie po swoich osiemnastych urodzinach. Miły prezent nieprawdaż :) Od tego czasu minęły już 3 miesiące, było ciężko ale zmierzam w dobrym kierunku. Jedyne co mnie zastanawia to to, dlaczego zachorowałam skoro w mojej rodzinie nie było przypadków zachorowania na cukrzycę. Widocznie tak musiało być żebym zmieniła diametralnie swoje życie. Serdecznie pozdrawiam wszystkich chorych :) Trzymajcie się.

~matka cukierka  IP: 82.210.140.xxx(2008-05-22 16:17:13)
Droga Kasiu. Moim najgorszym dniem w życiu był 28.09.2007 roku kiedy u mojego dziecka 6 letniego stwierdzono T1. Dla niej musiałam zrezygnować ze wszystkiego. Nie mam żadnej pomocy ze strony rodziny :((((( Ale wiesz? Myślę, że najpiękniejszy dzień w Twoim i moim życiu jeszcze przed nami, bardzo w to wierzę i tego nam obu życzę :)))

~RyCho  IP: 83.31.117.xxx(2008-05-21 09:58:49)
"Wiara czyni cuda" Wiara w siebie tym bardziej - nawet leczy.

~Edyta 18lat  IP: 89.174.175.xxx(2008-05-18 19:05:25)
witam Cie Kasiu!!! Ja dopiero co wróciłam ze szpitala gdzie wykryto u mnie cukrzyce typu 1. mysle, ze jakos sobie z nia poradze :)

~Judyta  IP: 62.233.189.xxx(2008-05-16 19:52:51)
Kasiu. Jesteś dzielną dziewczyną - nie jest tak łatwo podołać wyzwaniu jakim jest cukrzyca. Sama żyję z cukrzycą. Tak trzymaj - optymizm, przyjaciele, realizowanie marzeń, lepsze czy gorsze dni. I ta głowa podniesiona do góry. Życzę wszystkiego co najpiękniejsze. Pozdrawiam.

~Kasia  IP: 81.219.133.xxx(2008-05-12 21:35:41)
Tomku, a mi pozostaje jedynie trzymać za Ciebie kciuki i życzyć powodzenia :) Jestem pewna, że zasługujesz na kogoś fantastycznego ;) i nie załamuj się - nie warto... ;)

~Tomek  IP: 89.79.254.xxx(2008-05-07 20:42:05)
Ale to optymistyczne Kasiu, że umiesz sie w tym wszystkim znaleźć i nie tracisz pogody ducha. To naprawdę optymistyczne :)

~Tomek  IP: 89.79.254.xxx(2008-05-07 20:31:27)
Różni są ludzie i różną mają naturę. Ja mam taką i ciężko ją zmienić. Szkoda tylko, że gdy się otwieram i zaufam drugiej osobie, to okazuje się, że złego wyboru dokonałem... I tak w kółko. Można to nazwać jakimś pieprzonym pechem... Na razie odpoczywam od tych uczuć, po ostatniej przegranej... Muszę się odbić i zapomnieć o porażce... Bowiem, dziwne jest to moje życie i pokręcone. Ale żyć trzeba dalej i podejmować kolejne wyzwania. Może kiedyś wyjdę na prostą, może...????

~Kasia  IP: 81.219.133.xxx(2008-05-07 16:05:56)
Hm, jeśli chodzi o mnie to jest tak samo jak z osobą pod nickiem 'Do Tomka'. Wszyscy moi znajomi wiedzą, że mam cukrzycę, chociaz byly momenty, gdzie tego sie wstydzilam. Na szczescie wszyscy to rozumieją i nie ma osoby, której to by przeszkadzało. Wręcz przeciwnie.

~Do Tomek  IP: 79.186.147.xxx(2008-05-05 22:01:01)
A czemu nie mowisz tej drugiej polowce tego od razu? Ja jak poznaje jakis nowych ludzi to od razu im mowie, ze mam cukrzyce czy pojdziemy do baru czy na impreze gdzies bez wahania wyciagam glukometr czy tez pena i tyle a jak ktos nie wie co to jest to sie zapyta i sie wytlumaczy i tyle. Tak poznalem swoja dziewczyne bylismy ze znajomymi w barze i tak sie schodzili znajomi znajomych i kazdy widizla jak mierze sobie cukier czy robie zastrzyk zapytali kilka razy co to po co itp. wytlumaczylem i jest ok.

~Tomek  IP: 89.79.254.xxx(2008-05-05 01:50:24)
"być twardym i iść przez życie z podniesioną głową". W życiu Okey tak można, ale jeżeli chodzi o naszą drugą połówkę, to jesteśmy na niefortunnej pozycji. Jeżeli kochasz ją to przychodzi taki dzień, że musisz wszystko jej powiedzieć. I po tym wydarzeniu może stać się dosłownie wszystko. Jesteś na niełasce losu i drugiej połówki. I tu nie jest się taki twardy, to zależy od szczęścia. Od ostatniego razu jak kolejna osoba i kolejny raz usłyszałem nie, to znowu zawaliło się coś ważnego w moim życiu :o(

~mikimaster  IP: 67.174.187.xxx(2008-05-04 19:28:44)
Juz rok minal od diagnozy, jak piszesz i coraz lepiej sobie radzisz. W ogole nie mysl w kategoriach "chora na cukrzyce". Lepiej myslec - zyje z cukrzyca i sobie z tym coraz lepiej radze.


Powrót Do góry



mojacukrzyca.org - Opowiadania: Opowiadanie Kasi
Jeżeli na tej stronie widzisz błąd lub masz uwagi, napisz do nas.


Dana Diabecare R
Contour Plus One
Newsletter
Przydatne
Informacje
Ogłoszenia
Sklep dla diabetyków
Kącik literacki
Wszystko o Accu-Chek
Specjalista radzi
DiABEtyK
Polecamy
Na komputer i telefon
Ministerstwo Zdrowia
Światowy Dzień Cukrzycy
Cukrzyca tamtych lat
O portalu

Redakcja portalu | Napisz do redakcji | Newsletter | O portalu | Media o portalu | Linki | Partnerzy | Nasze bannery | Logo do pobrania | Patronat medialny
Portal mojacukrzyca.org ma charakter jedynie informacyjny. Wszelkie decyzje odnośnie leczenia muszą być podejmowane w porozumieniu z lekarzem i za jego zgodą.
Portal jest prowadzony przez osobę fizyczną wyłącznie w celach osobistych. | Copyright © mojacukrzyca.org 2001-2019 Wszelkie Prawa Zastrzeżone
Ostatnia modyfikacja: Wtorek, 17 września 2019 r.

Zadaj pytanie on-line