Strona główna Skanuj telefonem! FreeStyle Libre Forum dyskusyjne Facebook Twitter NK YouTube Instagram Snapchat RSS Kontakt
  1. Wiadomości
  2. O cukrzycy
  3. Porady
  4. Sprzęt i leki
  5. Więcej
  6. Przydatne
  7. O portalu
Czwartek, 21 listopada 2019 r. diabetyk24.pl
Accu-Chek Solo
Sklep dla diabetyków
mylife YpsoPump
Światowy Dzień Cukrzycy
Artykuły
O cukrzycy
Cukrzyca typu 2
Odżywianie
Pompy insulinowe
Monitoring glikemii
Glukometry
Nakłuwacze
Peny
Insuliny

Dodaj komentarz
Opowiadania

Cukrzyca mojej mamy
dodano: 8 czerwca 2008 r.

Chciałabym opowiedzieć o cukrzycy chociaż bezpośrednio mnie nie dotyczy. Jednak jest mi bliska, bo bliska jest mi osoba, która na nią choruje - moja mama. Na pewno niejeden z Was, pomyśli sobie "co ty możesz wiedzieć..." dlatego chciałabym przedstawić "cukrzyca z perspektywy córki" i, która nie może nic zrobić by pomóc matce wyjść z choroby, bo to jest niemożliwe, niestety...

Moja mama zachorowała na cukrzycę w wieku 40 lat, wcześniej była osobą "pełną życia" energia ją po prostu rozrywała - do pracy, do swojego hobby, do ludzi - to najbardziej w niej ceniłam, do każdego człowieka zawsze miała dobre słowo i uśmiech na twarzy, każdego potrafiła pocieszyć i podnieść na duchu... ale do czasu.

Przez 20 lat choroby byłam świadkiem jak choroba zabija moją mamę, jak choroba wysysa jej radość z życia, jak gaśnie błysk w oku i zamienia się w smutek i przygnębienie, nawet nie wierzy w lekarzy bo powikłania są coraz bardziej skomplikowane... Mama choruje na retinopatię, widzi coraz gorzej, oddala się od ludzi bo źle się czuje jak nie może ich rozpoznać, nigdzie nie wychodzi - boi się ludzi, stała się strasznie nerwowa, nie może spać, ale nie narzeka, nie pokazuje światu jak jest jej ciężko, choć ostatnio mi powiedziała: Wiesz, ja już nie żyje, ja wegetuje.

Nie wiem jak mam jej pomóc, nie ma leku ani cudu żeby choroba minęła, moje 20 lat to ciągły strach - czy mama nie zapadła w śpiączkę jak jestem w szkole, brak moje radości z życia, ciągły strach i bezsilność, że nie mogę, nie umiem nic pomóc... Przeraża mnie myśl, że mama całkiem straci wzrok, nie wiem czy psychicznie dam radę to wytrzymać - i chyba każdy przyzna mi rację: że to też moja cukrzyca!

m.majer@home.nl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, koniecznie polubcie nasz profil na FB!



reklama


XXI Zjazd PTD



Najnowsze komentarze [15 z 17]

Masz swoją opinię na ten temat? Tu jest miejsce, gdzie możesz ją wyrazić! Pisz, komentuj
i dyskutuj. Pamiętaj o tym, że nie będą tolerowane niecenzuralne wypowiedzi i wulgaryzmy.

~beti  IP: 83.21.156.xxx(2010-02-17 21:09:09)
kobieto wyluzuj

~malinka  IP: 83.31.82.xxx(2008-12-12 20:10:59)
JESTEM CUKRZYKIEM od trzydziestu lat i staram się o niej nie myślec poprostu żyć dalej jestem starszą kobietą i nie chcę marnować reszty życia na pytania typu dla czego mnie trafiło?? troszkę pozytywnego myślenia!! ale mam prośbę chcę ofiarować komuś zapas insuliny LANTUS a nie umiem zamieścić ogłoszenia w internecie pomocy malinka

~Dorota  IP: 83.14.55.xxx(2008-07-17 21:31:29)
ja choruje 23 lata słabiej widzę przechodze różne etapy załamania ale chcę walczyć żyć jesteś w bardzo trudnej sytuacji ale masz mame obok siebie i jest... ja z choroba bylam sama mama umarła brakuje mi jej strasznie... moja córka przechodzi napewno tak jak ty straszne emocje związane z moją chorobą ..martwi mnie to ..pozdrawiam :)

~Brakupi  IP: 77.114.221.xxx(2008-07-06 08:10:29)
Witajcie Mamo z Córką. Mimo złego stanu w jakim jest Mama, ja chociaż jeszcze nie ma powikłań bardzo Wam zazdroszczę. Chociaż mam rodzinę, chociaż mam pracę, chociaż mam dużo znajomych to własciwie w chorobie jestem sam. Trzymajcie sie razem, pamietaj "Młoda Kobieto", że jestes dla Mamy cudownym wsparciem, nie poddawaj sie ciężkim myślom i po prostu z Nią bądz. Pomyslcie czasem ciepło o pozostawionych samych w chorobie, podniescie czoło i niech się Wam uśmiechną GĘBY. Reszta...

~beata  IP: 88.199.254.xxx(2008-07-05 22:32:29)
JESTEŚ dobrą córką, dbaj o mamę, JA też mam cukrzycę, i też mam córkę, ale jest zupełnie inna niż TY, pozdrawiam Ciebie i Mamę, może moja córka zechce przeczytać to opowiadanie i coś to zmieni, a może nie zechce.

~ma.nie  IP: 195.177.86.xxx(2008-07-05 09:00:14)
Do Marty: masz rację, po długim chorowaniu organizm coraz słabiej daje znać o niedocukrzeniu, ja sama choruję 50 lat i dla mnie cukier 30-ci, 40-ci parę... to charakterystyczne "sygnały", które już znam i odpowiednio reaguję. A ponieważ wiem o tym, sprawdzam cukier przy najmniejszej zmianie samopoczucia, nawet nietypowego dla niedocukrzenia. Doradź mamie, żeby sprawdzała cukier nawet wtedy, kiedy nic się nie dzieje.

~Marta  IP: 77.253.255.xxx(2008-07-02 17:47:21)
Niestety po długim czasie chorowania na cukrzycę oznaki niedocukrzenia bywają coraz mniej wyczuwalne. I to jest potwierdzone medycznie, gdyż organizm się przyzwyczaja i coraz mniej reaguje na spadający cukier.

~ma.nie  IP: 195.177.86.xxx(2008-06-29 15:01:17)
Do Marty: niedocukrzenie jest wtedy, kiedy nam o tym sygnalizuje nasz organizm, a to znaczy, że cukrzyk musi cały czas "wsłuchiwać się" w swój organizm, wiedzieć jakie są objawy niedocukrzenia i w porę reagować. Prawdopodobnie mama nie reaguje na te sygnały i tu jest problem. Porozmawiaj o tym w mamą i pozdrów ją ode mnie.

~:(  IP: 79.184.196.xxx(2008-06-29 13:00:22)
Nie wiem co mogę Ci napisać, ani jak pocieszyć... Bardzo Wam współczuje. Ja osobiście nienawidze tej choroby. Mam 21 lat i choruje od 11nastego roku życia. Strasznie boje sie powikłań i tego co spotka mnie za następne 10 lat. Staram się, ale to nie jest takie proste. Cukry mam do niczego i ciągle jest coś nie tak. Boję sie przyszłości a tak bardzo pragnę żyć. iem jaka jestem osoba i jaką się powoli staje... Ta choroba mnie pogrąża i dobrze rozumiem Twoją mamę, dlatego domyślam się jak ważne jest dla niej ws

~Marta  IP: 77.253.191.xxx(2008-06-26 21:20:05)
Moja Mama również ma cukrzycę, a właściwie to obydwie chorujemy już 20 lat. Ja patrzę na moją Mamę to zawsze się zastanawiam czy ja też będę miała takie problemy jak Ona. Nie wyczuwa już niedocukrzeń, często zdarza się, że konieczny jest glukagon. To mnie przeraża, że ze mną kiedyś będzie się działo to samo. Ale co zrobić? Z cukrzycą trzeba jakoś żyć!

~matka  IP: 86.112.204.xxx(2008-06-18 00:03:59)
mojego kochanego synka ludzie zaczepiali na ulicy i mowili "ale radosne dziecko" do tego strasznego dnia, kiedy skonczyl 4 latka i wyrok "cukrzyca", od tego mniej wiecej czasu to nie to samo dziecko, czesto smutny, zamyslony, trudny kontakt ze znajomymi, wlasciwie niewiele rzeczy go cieszy, nie ma powiklan, ma tylko 6 lat...

~Krzysiek  IP: 83.16.57.xxx(2008-06-16 08:32:46)
Przykro mi, że nie znam Twego imienia ale nie możecie obie załamać rąk. Mama Twoja napewno jest załamana, ale Ty młoda musisz dać Mamie szansę, aby się czuła przy Tobie bezpieczna. Takie stanowisko podejmuja każda osoba bliska choremu popatrz przez pryzmat ludzi ociemniałych, ludzi, a w szczególności dzieci z chorobami nowotworowymi nie mozemy dać odczuć tym wszystkim chorym, że coś jest nie tak. Pozdrawiam Ciebie i Mamę, będzie dobrze.

~Marga  IP: 79.188.217.xxx(2008-06-11 21:46:54)
z uwagą śledzę wszystkie nowe informacje na temat leczenia cukrzycy. rzeczywiście leku jeszcze nie ma, ale jest nadzieja. nadzieja nawet na cud. chociażby cud medycyny. dobrze, że napisałaś o obawie najbliższych. rodzina osoby 'słodkiej' choruje (choć w zupełnie inny sposób - więc proszę nie czuć się urażonym), razem z tą osobą. Dokładnie rok temu dowiedzieliśmy się o cukrzycy mojego brata. On też stwierdził, że już tylko wegetuje, a mnie ta bezsilność i strach o niego wykańcza...

~matka cukierka  IP: 82.210.140.xxx(2008-06-11 11:36:16)
Znów rozbija się wszystko o kasę. Lekarze stracą pracę (choć mogli by się przekwalifikować), firmy farmaceutyczne stracą ogromne źródło dochodu jakim jest sprzedaż insulin. To podłe!!! Nam matkom naszych małych cukierków pozostaje nadal walczyć z tym koszmarem (niech nikt mi nie mówi, że jest inaczej) i wierzyć, że ktoś lub coś się zmieni, a Tobie droga autorko listu życzę aby Twoja mama dożyła tego cudu i mogła się jeszcze nacieszyć życiem.

~grzesl  IP: 85.221.166.xxx(2008-06-10 21:11:42)
Mamo Kingi, podobno łatwiej czekać, kiedy wie się na co. Mój synek zachorował w maju mając 11 miesięcy. Nie poddajemy się i walczymy, ale szukamy też nadziei. Nasz diabetolog na pytanie czy komórki beta mogą się zregenerować lub utworzyć na nowo powiedział, że nie. Tymczasem już od niemal 10 lat naukowcy udowadniają, że mogą. Podczas sekcji zwłok cukrzyków z 30 letnią chorobą znajdowane są nowe komórki beta, a więc replikacja jest możliwa. No cóż, bez cukrzycy nie będzie diabetologów.

Zobacz wszystkie komentarze (17)

Powrót Do góry



mojacukrzyca.org - Opowiadania: Cukrzyca mojej mamy
Jeżeli na tej stronie widzisz błąd lub masz uwagi, napisz do nas.


Dana Diabecare R
Contour Plus One
Igły Insupen
Przydatne
Informacje
Ogłoszenia
Sklep dla diabetyków
Kącik literacki
Wszystko o Accu-Chek
Specjalista radzi
Polecamy
DiABEtyK
Na komputer i telefon
Ministerstwo Zdrowia
Cukrzyca tamtych lat
DME obrzęk plamki
Ciekawostki
O portalu

Redakcja portalu | Napisz do redakcji | Newsletter | O portalu | Media o portalu | Linki | Partnerzy | Nasze bannery | Logo do pobrania | Patronat medialny
Portal mojacukrzyca.org ma charakter jedynie informacyjny. Wszelkie decyzje odnośnie leczenia muszą być podejmowane w porozumieniu z lekarzem i za jego zgodą.
Portal jest prowadzony przez osobę fizyczną wyłącznie w celach osobistych. | Copyright © mojacukrzyca.org 2001-2019 Wszelkie Prawa Zastrzeżone
Ostatnia modyfikacja: Środa, 20 listopada 2019 r.

Zadaj pytanie on-line