Strona główna Skanuj telefonem! FreeStyle Libre Forum dyskusyjne Facebook Twitter NK YouTube Instagram Snapchat RSS Kontakt
  1. Wiadomości
  2. O cukrzycy
  3. Porady
  4. Sprzęt i leki
  5. Więcej
  6. Przydatne
  7. O portalu
Środa, 20 listopada 2019 r. diabetyk24.pl
Accu-Chek Solo
Sklep dla diabetyków
mylife YpsoPump
Światowy Dzień Cukrzycy
Artykuły
O cukrzycy
Cukrzyca typu 2
Odżywianie
Pompy insulinowe
Monitoring glikemii
Glukometry
Nakłuwacze
Peny
Insuliny

Dodaj komentarz
Opowiadania

Opowiadanie Karoliny
dodano: 15 lipca 2008 r.


Mam na imię Karolina. Mam 16 lat, a na cukrzycę choruję od 4. Kiedy zachorowałam nie miałam pojęcia na czym polega ta choroba. Byłam przeziębiona i bardzo dużo piłam. Chociaż tak było już od pół roku nie zwracałam na to szczególnej uwagi. Któregoś dnia wróciłam ze szkoły z potwornym bólem brzucha. Wzięłam kilka tabletek przeciwbólowych i myślałam, że przejdzie. Niestety...

Następnego dnia trafiłam do szpitala z podejrzeniem wyrostka. Zbadano mi krew. 330mg%. Wiem teraz, że to nie jest dużo w stosunku do innych cukierków. Nie zdawałam sobie sprawy z tego co się stało. Moją pierwszą myślą po usłyszeniu diagnozy było "Kurcze! Mówi się trudno... Są gorsze nieszczęścia na świecie..." Przez półtora miesiąca leżałam w szpitalu, bo niestety ten "wyrostek" okazał się zapaleniem trzustki... Chodziłam na szkolenia z moją mamą. Pamiętam jak pierwszy raz podawałam sobie insulinę strzykawką... Ręce tak mi się trzęsły, że gdyby nie pomoc mojej pani doktor nigdy bym chyba nie wbiła tej strzykawki ;) Teraz kiedy to sobie przypominam bawią mnie te moje początki z cukrzycą ;)

To wszystko zdarzyło się w wakacje. Potem wróciłam do szkoły. To mała szkoła więc wszyscy wiedzieli, że zachorowałam, ale zaakceptowali to i ani nauczyciele ani koledzy nie mieli żadnych zastrzeżeń. Chodziłam z nimi w góry, jeździłam na wycieczki... Chociaż od czasu do czasu zdarzały się chwile słabości. Miałam wtedy ochotę wyrzucić peny i glukometr przez okno i już więcej na nie nie patrzeć.

Potem trafiłam do gimnazjum. Sytuacja się nie zmieniła. Większość uczniów wiedziała o wszystkim, nowi nauczyciele też nie mieli zastrzeżeń co do mnie... Znalazłam dwie przyjaciółki, które akceptowały moją cukrzycę, wiedziały gdzie jest mój glucagen, co robić w razie jakiejś "przygody"... Moje cukry są wyrównane, więc normalnie chodziłam na wf... Czasami zdarzały mi się chwile lenistwa i zrzucałam winę na złe samopoczucie ;) Od ponad pół roku mam pompę insulinową. Na początku bardzo się bałam, ale teraz jest już super ;) Jeśli się pilnuję moje cukry są w granicach 70 - 90mg%.

Niestety jakiś czas temu miałam mały bunt... Przez ok. 2 miesiące prawie wcale nie mierzyłam cukrów. Zdarzało się, że robiłam to raz w tygodniu... Potem zaczęłam zapominać o bolusach... Trwało to przez jakiś czas... To była chwila załamania.... Stwierdziłam, że nie ma sensu walczyć, bo i tak to nic nie zmieni, że to jest droga do niczego... Lepiej żyć chwilą i korzystać z życia... Nie podporządkowywać się chorobie ,bo wtedy zostaje mi tylko przykuć się do fotela i telewizora.

Teraz wiem, że to nieprawda, że można dbać o siebie i tak samo korzystać z życia, a nawet dużo lepiej. Pozbierałam się jakoś. Przyczyniła się też do tego moja pani doktor, która odkryła moje przekręty ;) Potrafi być przekonująca ;) Wróciłam do mierzenia cukrów, podaję bolusy, przeliczam posiłki. Wszystko jest po staremu. Znowu mam dobre wyniki ;) Nie można się załamywać. To nie ma sensu... Z pompą żyję prawie tak jak zdrowy człowiek... Przecież to ja mam panować nad chorobą, a nie ona nade mną... Czasami dochodzę z nią do kompromisu ;)

Od września zaczynam liceum. Niestety muszę zamieszkać w internacie. Trochę boję się reakcji ludzi w mojej nowej szkole, uczniów i nauczycieli. Obawiam się wf-u. Ale mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, że ludzie przyzwyczają się do tego... W końcu trzeba być dobrej myśli ;) Nie jest źle...

Tak więc mówię teraz, że nie trzeba się poddawać i załamywać... Myślę, że gdyby nie cukrzyca nie byłabym takim człowiekiem jakim teraz jestem... Pewnie nie byłabym tolerancyjna wobec innych chorych... A przecież wszyscy chorzy, nie tylko na cukrzycę, zasługują na uznanie...

Na zakończenie pozdrawiam wszystkich słodkich i życzę Wam żebyście się nie poddawali, bo przecież trzeba korzystać z życia...

Karolina

Jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, koniecznie polubcie nasz profil na FB!



reklama


XXI Zjazd PTD



Najnowsze komentarze [8]

Masz swoją opinię na ten temat? Tu jest miejsce, gdzie możesz ją wyrazić! Pisz, komentuj
i dyskutuj. Pamiętaj o tym, że nie będą tolerowane niecenzuralne wypowiedzi i wulgaryzmy.

~cukrzyca od 2003  IP: 109.200.82.xxx(2010-06-10 23:07:29)
tak naprwde to ta choroba wykancza..choruje juz 7 lat, od 2 jestem na pompie..cukry mam w normie w miare..wiadomo czasedm jest różnie..ale ta choroba wykancza psychicznie..czasem nie mam juz sil na walke, pilnowanie, mierzenie, liczenie, warzenie..chcialabym zjesc normalnie posilek bez troski o to jaki bede mikala cukier po nim ...mam dosc walki z masa ciala, ktora zmienia sie tak raptownie..raz chudniesz raz tyjesz..mam dosyc..mnie osobiscie ta c horoba wykancza..zycze wszystkim powodzenia.

~♥Kajuniaaa®♥  IP: 77.253.127.xxx(2009-01-04 18:36:53)
Mam na imie Karolina mam 16 lat i od 2 lat mam cukrzyce xP Mam tez pompe insulinowa a moje cukry utrzymuja sie w granicach od 130-300 xD Slepne juz powoli... mam lekka nadwage ale damy rade cukiereczki ;PPP

~PP  IP: 83.7.5.xxx(2008-11-30 19:43:17)
Dasz sobie rade... ja choruje 22 lata i jest OK. uwazaj jedynie na siebie i jakos bedzie...

~Angelika  IP: 217.153.253.xxx(2008-08-22 21:49:38)
Czytałam wiele tych opowiadań, kiedyś napiszę swoje, bo to byla historyjka hah... Ale wy wszyscy martwicie sie reakcja otoczenia, i tymi wuefami, powiem wam, ze niepotrzebnie, ja np. jak mam wf to wszystko normalnie... raz odpinam pompe a raz nie... nauczycielka wie... czasami z lenistwa wykorzystywalam to i mowilam jak mi to slabo aby nie cwiczyc albo ze mam za wysoki cukier, i fajnie jest glowa do gory. pozdrawiam was czukieraszki

~magos  IP: 212.122.214.xxx(2008-08-10 12:09:08)
ja mam obecnie 34 lata choruje od 7 kiedy juz sie pogodzilam z choroba zaszlam w ciaze ktora niestety poronilam nienawidze cukrzycy i siebie bo przez nia i sama siebie stracilam dziecko ktorego tak pragnelam.

~Babcia Ula  IP: 91.90.62.xxx(2008-07-27 11:35:08)
Dziękuję Ci Karolinko bardzo pomogłaś mi znaleźć w sobie mądrą siłę by pomóc przejść przez życie mojemu 4,5 letniemu wnusiowi Krzysiowi, choremu od 9 mcy. Masz piękną duszę i to jest Twoją siłą. Życzę Ci Powodzenia i pozdrawiam.

~Madzia ;* Cukiereczek ;D  IP: 62.87.244.xxx(2008-07-24 14:16:24)
Bardzo fajne opowiadanie ;) Czytałam i myslałam o sobie... Teraz ide do gimnazjum i szczerze mowiac boje sie... Nie wiem jak bedzie... Mam nadzieje, ze bedzie tak jak u Ciebie ;) Pozdrawiam ;)

~mama cukireczka  IP: 82.160.4.xxx(2008-07-22 21:42:17)
Twoje opowiadanie przeczytałam ze łzą w oku, nie mam Ci wiele do powiedzenia, poza tym że jesteś bardzo mądrą młodą kobietą, i bardzo pięknie opisałaś Swoje uczucia i przeżycia. Pozdrawiam, i powodzenia :)


Powrót Do góry



mojacukrzyca.org - Opowiadania: Opowiadanie Karoliny
Jeżeli na tej stronie widzisz błąd lub masz uwagi, napisz do nas.


Dana Diabecare R
Contour Plus One
Igły Insupen
Przydatne
Informacje
Ogłoszenia
Sklep dla diabetyków
Kącik literacki
Wszystko o Accu-Chek
Specjalista radzi
Polecamy
DiABEtyK
Na komputer i telefon
Ministerstwo Zdrowia
Cukrzyca tamtych lat
DME obrzęk plamki
Ciekawostki
O portalu

Redakcja portalu | Napisz do redakcji | Newsletter | O portalu | Media o portalu | Linki | Partnerzy | Nasze bannery | Logo do pobrania | Patronat medialny
Portal mojacukrzyca.org ma charakter jedynie informacyjny. Wszelkie decyzje odnośnie leczenia muszą być podejmowane w porozumieniu z lekarzem i za jego zgodą.
Portal jest prowadzony przez osobę fizyczną wyłącznie w celach osobistych. | Copyright © mojacukrzyca.org 2001-2019 Wszelkie Prawa Zastrzeżone
Ostatnia modyfikacja: Środa, 20 listopada 2019 r.

Zadaj pytanie on-line