Strona główna Skanuj telefonem! FreeStyle Libre Forum dyskusyjne Facebook Twitter NK YouTube Instagram Snapchat RSS Kontakt
  1. Wiadomości
  2. O cukrzycy
  3. Porady
  4. Sprzęt i leki
  5. Więcej
  6. Przydatne
  7. O portalu
Niedziela, 15 września 2019 r. diabetyk24.pl
Accu-Chek Instant
Sklep dla diabetyków
OneTouch Reveal
Artykuły
O cukrzycy
Cukrzyca typu 2
Odżywianie
Pompy insulinowe
Monitoring glikemii
Glukometry
Nakłuwacze
Peny
Insuliny
DME obrzęk plamki
Ciekawostki

Dodaj komentarz
Opowiadania

Opowiadanie Moniki
dodano: 6 sierpnia 2008 r.

08.01.2004 r.
...zimowy wieczór, jeden z wielu lecz dla mnie "wyjątkowy". Wypijam kompot z wiśni bo tak bardzo chce mi się pić, a w domu nie mam już nic innego. Rodzice zaniepokojeni sięgają w końcu po glukometr. Boję się, bo wiem, że mam cukrzycę. Już dawno to wiedziałam (a raczej czułam) ale... "nie mogę być chora, nie mogę zranić moich rodziców, NIE!"

W końcu po 20 sekundach oczekiwania glukometr Optium pokazuje wynik: HI, który jest równocześnie "wyrokiem": Diabetes mellitus ;(

09.01.2004 r.
Przed południem jeszcze potwierdzenie wyniku w laboratorium, konsultacja z diabetologiem i podróż do szpitala. Podczas godzinnej drogi mam w głowie tylko jedno: "Co z rodzicami? Boże niech im nic nie będzie. Niech się nie martwią, jakoś to będzie. Proszę Cię, błagam Boże!"

Przy przyjęciu na oddział cukier 444 mg%. Po chwili leżę już na sali: bezbronna, przestraszona, bez sił. Po korytarzu biega pełno ludzi, same "białe fartuchy", co chwilę ktoś do mnie zagląda, podłącza jakieś "bajery"... W końcu przychodzi do mnie lekarz. Tłumaczy co się stało, co teraz będzie, jak będzie (ja to wszystko mniej więcej wiem, bo mój tata też choruje). A ja? Leżę osłabiona nie mam nawet sił słuchać, myśleć i martwić się.

Po kilku dniach odzyskuję siły, zaczynam wracać do normalnego stanu. Jest dobrze. Tydzień edukacji, nauki, oswajania się z nową sytuacją. "W sumie fajnie tak. W końcu coś nowego, zupełnie innego... Personel jest taki miły, wszyscy się mną interesują, zajmują."

Po wyjściu ze szpitala wracam do swojego życia sprzed choroby. Chodzę do szkoły, uczę się, uczęszczam na wf, jeżdżę na zawody, na wycieczki klasowe. Wszystko jest tak jak dawniej, ale zupełnie inaczej. Moje "nowe" życie oznacza koniec beztroski i dzieciństwa. Po pewnym czasie mija okres "fascynacji" chorobą. To nie jest takie fajne jak jeszcze niedawno sądziłam.

Od momentu zachorowania wszystko kręci się wokół cukrzycy. Przeżywam wzloty i upadki, próbuję zaakceptować chorobę, pogodzić się, oswoić się z nią. Miewam chwile załamań, złości, buntu, smutku. Od czasu do czasu na mojej twarzy pojawiają się łzy. Już nigdy nie zrealizuję swojego największego marzenia-nie będę policjantką... i od początku wstydzę się cukrzycy, bo: "cukrzyca to przecież wstyd."

Obecnie mam 20 lat.
Studiuję. Jestem szczęśliwa, że wybrałam takie studia, jakie wybrałam. Dają mi one dużą satysfakcję. Czasem sobie myślę, że tak po prostu miało być, że to jest tak naprawdę to, do czego jestem stworzona a gdyby nie choroba nawet nie przeszedł by mi taki pomysł, "na życie", przez głowę.

Mam plany, marzenia, rzeczy na których mi zależy, ludzi, którzy mnie kochają i których ja kocham, przyjaciółkę, która jest zawsze ze mną, grupę na studiach, która od początku mnie wspierała i dodawała sił do codziennego zmagania się z chorobą. Dzięki tym wszystkim ludziom, wykładowcom oraz Wam już wiem, że "CUKRZYCA TO NIE ŻADEN WSTYD", że nie można się poddawać i nie warto walczyć ze "słodką towarzyszką", bo szkoda czasu i zdrowia!

Wiem, że w mojej dalszej "cukrzycowej karierze" będą zdarzały się złe dni, będę przeżywała chwile smutku, przygnębienia, złości, ale "po deszczu zawsze wychodzi słońce" i właśnie dla tego warto żyć...

Monika

Jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, koniecznie polubcie nasz profil na FB!



reklama




Najnowsze komentarze [12]

Masz swoją opinię na ten temat? Tu jest miejsce, gdzie możesz ją wyrazić! Pisz, komentuj
i dyskutuj. Pamiętaj o tym, że nie będą tolerowane niecenzuralne wypowiedzi i wulgaryzmy.

~Kuba  IP: 89.76.186.xxx(2009-02-16 22:52:46)
Strasznie ważne jest aby choroba nie zalamywala zeby mimo wszystko nauczyc sie z nia zyc i sie nie poddawac miec w sobie ten optymizm :) Ty go masz :) i mimo ze moj "cukrzycowy staz" jest jest o wiele krotszy od Twojego mysle podobnie. ja mam 20 lat a cukrzyce wykryto u mnie pod koniec 2008 r... wiec dopiero ucze sie z nia zyc. pozdrawiam :)

~monika  IP: 88.156.201.xxx(2008-09-10 01:25:11)
hm... ciekawe. Mam na imię Monika, mój tata tez choruje... I w ogole cała ta Twoja opowiesc to jakbym czytala o sobie :) pozdrawiam

~mama  IP: 86.112.248.xxx(2008-09-09 01:08:50)
witam, mam synka 7 letniego, jak mial 4 latka zachorowal na cukrzyce. Do dzis sie z tym nie pogodzilam. A tu cale zycie przed nim... pozdrawiam serdecznie.

~matka Weroniki  IP: 88.199.157.xxx(2008-08-27 20:29:03)
hej, jestem Aśka, mam 3 letnią córkę chorą na cukrzycę i jako matka bardzo boję się o nią i jej przyszłość. Sama mam doły z tego powodu, płacze po kryjomu bo nie daje sobie rady psychicznie to przecież jeszcze dziecko, czytałam twój artykuł bardzo mi się podoba, dałaś mi nadzieje na lepsze jutro i wierzę w to mocno, że bedzie dobrze, że Weroniczka da sobie radę pozdrawiam trzymaj się.

~70MA52  IP: 89.77.239.xxx(2008-08-09 18:07:20)
Heh Monika ja to tak samo na początku fascynowałem się chorobą i wokół niej wszyscy biegali lekarze pielęgniarki moja dziewczyna moi rodzice, rodzice dziewczyny, znajomi. Bardzo podobnie to czuję i widzę jak Ty. Pozdrawiam!

~ma.nie  IP: 195.177.86.xxx(2008-08-09 08:17:09)
Właśnie - i tak trzymaj. Powiem Ci szczerze, po 50 latach chorowania mogę powiedzieć jedno: cukrzyca jest wielce "upierdliwa", ale da się z nią żyć, realizować swoje marzenia, studiować, pracować, bo na szczęście nie upośledza nas ani fizycznie ani psychicznie. Najważniejsze jest aby się z nią pogodzić no i pilnować cukrów. Trzymaj się nie za słodko!!

~Mariola  IP: 79.186.75.xxx(2008-08-08 12:56:58)
Wspaniały artykuł. Mam 13-letnią córkę chorą na cukrzycę, martwie się o nią, ale Twój artykuł podniósł mnie na duchu. Pozdrawiam

~Monika  IP: 83.15.47.xxx(2008-08-08 10:46:50)
Piotrek, bo tak myślałam! Ania 2192503...

~Ania :)  IP: 79.185.170.xxx(2008-08-07 21:48:54)
hej :) jestem Ania mam 20 lat... mogłabys mi podac numer gg swój?

~Piotrek  IP: 79.186.77.xxx(2008-08-07 15:55:37)
zastanawia mnie dlaczego napisalas, ze cukrzyca to wstyd??

~piotrek  IP: 78.88.98.xxx(2008-08-07 11:50:46)
Bardzo mądrze napisane. BRAWO!!!

~Madzia  IP: 62.87.244.xxx(2008-08-07 11:24:39)
Bardzo fajne opowiadanie ;) Ja tekże choruje na cukrzyce ;) Miewam wzloty i upadki... Jezeli chcesz to przeczytaj Moje opowiadania "Opowiadania Magdy" (7 od góry) ;D Pozdrawaiam ;))


Powrót Do góry



mojacukrzyca.org - Opowiadania: Opowiadanie Moniki
Jeżeli na tej stronie widzisz błąd lub masz uwagi, napisz do nas.


Dana Diabecare R
Contour Plus One
Newsletter
Przydatne
Informacje
Ogłoszenia
Sklep dla diabetyków
Kącik literacki
Wszystko o Accu-Chek
Specjalista radzi
DiABEtyK
Polecamy
Na komputer i telefon
Ministerstwo Zdrowia
Światowy Dzień Cukrzycy
Cukrzyca tamtych lat
O portalu

Redakcja portalu | Napisz do redakcji | Newsletter | O portalu | Media o portalu | Linki | Partnerzy | Nasze bannery | Logo do pobrania | Patronat medialny
Portal mojacukrzyca.org ma charakter jedynie informacyjny. Wszelkie decyzje odnośnie leczenia muszą być podejmowane w porozumieniu z lekarzem i za jego zgodą.
Portal jest prowadzony przez osobę fizyczną wyłącznie w celach osobistych. | Copyright © mojacukrzyca.org 2001-2019 Wszelkie Prawa Zastrzeżone
Ostatnia modyfikacja: Piątek, 13 września 2019 r.

Zadaj pytanie on-line