Strona główna Skanuj telefonem! FreeStyle Libre Forum dyskusyjne Facebook Twitter NK YouTube Instagram Snapchat RSS Kontakt
  1. Wiadomości
  2. O cukrzycy
  3. Porady
  4. Sprzęt i leki
  5. Więcej
  6. Przydatne
  7. O portalu
Niedziela, 21 lipca 2019 r. diabetyk24.pl
Accu-Chek Instant
Sklep dla diabetyków
OneTouch Reveal
Artykuły
O cukrzycy
Cukrzyca typu 2
Odżywianie
Pompy insulinowe
Monitoring glikemii
Glukometry
Nakłuwacze
Peny
Insuliny
DME obrzęk plamki
Ciekawostki

Dodaj komentarz
Opowiadania

Opowiadanie Asi
dodano: 20 października 2008 r.

Witam serdecznie.

...kiedy Go pierwszy raz zobaczyłam od razu się zakochałam... brzmi jak bajka albo tania telenowela, ale tak było. Niestety On miał dziewczynę, ja przyjaźniłam się z Jego dobrym kolegą. W każdym razie było nam nie po drodze. Po pierwszym spotkaniu łapałam się na tym, że myślę o Nim prawie bez przerwy, mimo iż zamieniliśmy ze sobą raptem dwa zdania. Biło od Niego takie wewnętrzne światło, dobro, nie wiem jak to nazwać, po prostu coś mnie w Nim ujęło. Nie mogłam jednak mieszać w Jego życiu, bo przecież miał dziewczynę.

Spotkaliśmy się jednak jakiś czas później na wspólnej imprezie. Nie chciałam się w Nim zakochać, bo rozbijanie związków nie leży w mojej naturze, ale szybsze bicie serca i intensywne myślenie o Nim nie pozwalały mi zapomnieć... Czekałam, bardzo długo, jak dla mnie. Sam przekonał się, że ta dziewczyna nie była tą jedyną. Sporo ze sobą rozmawialiśmy drogą internetową i pewnego dnia postanowiliśmy się spotkać. Szczerze mówiąc mam wrażenie, że czekałam na to spotkanie całe życie.

Było cudownie... spacerowaliśmy, rozmawialiśmy, byłam po prostu oczarowana, bo wtedy nie nazywałam tego miłością. Pewnego dnia zaprosiłam Go do siebie do domu, żeby poznał część mojej rodziny. Wiedziałam już, że to miłość. Zrobiłam Mu kolację, dużo rozmawialiśmy i... powiedział mi, że ma cukrzycę...

Odruchowo przytuliłam Go i powiedziałam. "Kocham Cię"... tak, bardzo Go kocham i nie wyobrażam sobie życia z nikim innym. Po Jego wyjściu zaczęłam jak nakręcona czytać co może jeść, a czego nie może, biłam się w piersi, że zjadł kanapkę do jajecznicy, a przecież nie widziałam, żeby podawał sobie przed, po lub w trakcie insulinę. Wypisałam sobie najważniejsze (moim zdaniem) rzeczy o cukrzycy, żeby łatwiej było mi je zapamiętać... włącznie z produktami zalecanymi i odradzanymi.

Na następnym spotkaniu wiedziałam chyba więcej niż jestem w stanie nauczyć się przez miesiąc na studiach :)) ...ale nie było wcale tak łatwo... czytałam niektóre artykuły... jak to niektórzy wypowiadają się, że to nic takiego. Owszem nie różnicie się wizualnie od innych ludzi, ale według mnie musicie być sto razy bardziej odpowiedzialni i zorganizowani niż inni. To od Was zależy czy będziecie mieli cukier 300 czy 100. Niestety lub stety zdawałam sobie z tego ogromną sprawę. Płakałam (jakby to napisać) "za Niego", że musi o tym wszystkim pamiętać, że musi przeliczać posiłki, że nie ma tak naprawdę "normalnego" życia. Płakałam mamie do słuchawki, bo Jemu nie dałam nigdy odczuć, że tak bardzo przejmuję się Jego chorobą... wtedy mama powiedziała mi "Skoro tak bardzo się boisz i wiesz, że nie podołasz to odpuść sobie i Jemu, bo na pewno nie chciałby, żebyś była z Nim z litości"... sama siebie wówczas nie słysząc odpowiedziałam... "...ale ja Go kocham" i jeśli mam być szczera to był chyba punkt kulminacyjny w moim myśleniu i postrzeganiu cukrzycy. Toczyłam taką wewnętrzną walkę i wtedy jeszcze nie zdawałam sobie z tego sprawy... dopiero kiedy wygrałam pierwszą bitwę... kiedy nazwałam w sobie miłość do tego człowieka bez względu na to czy jest chory czy zdrowy...

Kiedy pojawił się u mnie następnym razem miałam masę pytań, przygotowanych notatek i informacji dodatkowych... gdyby czegoś nie wiedział, a mogłoby Mu się to przydać. Wzruszył się strasznie i powiedział, że kocha mnie najmocniej na świecie... a przecież nic takiego nie zrobiłam... chciałam się tylko dowiedzieć jak mamy, jak powinniśmy żyć, żeby było nam lepiej i żeby choroba nie stawała nam na drodze.

Dziękuję Bogu, że postawił na mojej drodze tego cudownego człowieka. Wiem, że cukrzyca nie jest Jego karą, ale zadaniem, które ma do wykonania i każdego dnia przekonuję się, że Mój Ukochany wypełnia je bezbłędnie. Rozmawiałam z Nim wiele razy o chorobie, a On cierpliwie odpowiada na moje pytania. Chciałabym dla Niego jak najlepiej... sama nie słodzę, nie jem rzeczy, których On nie powinien jeść, dbamy o siebie wzajemnie, jadamy zdrowo i cieszymy się życiem. Zawsze myślałam, że mam w życiu szczęście, ale kiedy poznałam Mojego Ukochanego zrozumiałam, że brakowało w nim sensu (właśnie Jego). Wymyślam różne ciekawe i zdrowe potrawy, żeby posiłek nie był dla Niego koniecznością w celu podania insuliny...

Staram się, żebyśmy aktywnie spędzali czas. Kiedy musi się kłuć, czasami poproszę, żeby też mi zmierzył. Podaję Mu insulinę pod łopatkę, żeby odciążyć brzuch, plecy i pośladki, bo choruje już od ok. 10 lat. Przy Nim czuję się kochana, piękna i bezpieczna. Wiem, że z tym człowiekiem chciałabym spędzić resztę życia... rozmawiamy o przyszłości i oboje nie możemy doczekać się wspólnego życia (mam na myśli w rodzinie, którą razem stworzymy). Mój Ukochany dba o siebie, bo mówi, że to tak jakby dbał o mnie... I ma rację, bo to nie jest tylko Jego choroba. Musimy z nią żyć razem... wiem, że czasami ma chwile zwątpienia, ale po to jest druga osoba, żeby pokazać, że warto żyć i że ma dla kogo.

Uwielbiam Go, uwielbiam kiedy patrzy na mnie z podziwem i kiedy daje mi do zrozumienia, że jestem dla Niego wyjątkowa... ale tak naprawdę to Wy wszyscy jesteście wyjątkowi i każdy z Was, kochane słodziaki, ma jakąś misję do spełnienia, bo jesteście silniejsi niż większość ludzi wokół Was, którym wydaje się, że mogą wszystko, bo są zdrowi. Nie wiem, czy nie kocham Go przez to nawet bardziej (że jest Słodki), dla mnie jest prawdziwym mężczyzną, bo potrafi walczyć, a w zasadzie żyć z chorobą, która nie jest łatwa "w obyciu".

Stara się, żeby cukry były unormowane, a ja staram się każdego dnia dla Niego... nie tylko, żeby pięknie wyglądać, ale żeby dać Mu taką radość w życiu na jaką naprawdę zasłużył. Chorował od najmłodszych lat i nie miał normalnego dzieciństwa, chciałabym, żeby za to teraz miał już same cudowne chwile do końca swoich dni. Gdybym mogła podzielić się tą moją miłością to chyba starczyłoby na cały świat... bo kocham Go ponad wszystko i bez względu na wszystko. Chciałabym móc przejąć Jego chorobę, żeby Mu ulżyć, bo wystarczająco się już musiał kłuć, ale muszę znaleźć inną metodę i mocno wierzę, że mi się uda.

Życzę każdemu takiej miłości jaką poznałam i jako osoba zdrowa mogę powiedzieć, że w większości nie stanowi przeszkody sama cukrzyca, ale to, że niektórzy nie potrafią sobie z nią poradzić, bo niewiele o niej wiedzą. Proszę nie wstydźcie się o niej rozmawiać i odpowiadajcie swoim bliskim na pytania, bo oni tak bardzo się o Was martwią i gdyby mogli zrobiliby wszystko, żeby było Wam lżej.

Pokażcie, że potraficie żyć z tą chorobą, bo na pewno każdy z Was ma dla kogo. A Mój Ukochany jest najsłodszy na świecie i nie oddałabym Go za tabun zdrowych facetów.
A propos, może uznacie to za nienormalne, ale uwielbiam zapach insulinki, bo kojarzy mi się z moim cudownym mężczyzną :)
Jesteście wyjątkowi... :)

Asia 21

Jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, koniecznie polubcie nasz profil na FB!



reklama




Najnowsze komentarze [15 z 22]

Masz swoją opinię na ten temat? Tu jest miejsce, gdzie możesz ją wyrazić! Pisz, komentuj
i dyskutuj. Pamiętaj o tym, że nie będą tolerowane niecenzuralne wypowiedzi i wulgaryzmy.

~Asia  IP: 83.26.98.xxx(2010-08-24 22:13:28)
21 sierpnia tego roku zostaliśmy małżeństwem :D

~Asia  IP: 83.4.151.xxx(2009-09-02 14:09:24)
26.08.2009 roku mój Ukochany mi się oświadczył :) Jaki z tego morał..już niedługo happy end:D:D:D:D:D

~jan_ka  IP: 78.155.127.xxx(2009-01-18 22:37:52)
Człowieku, po prostu jej to powiedz.

~ŁuHash  IP: 79.187.134.xxx(2008-11-23 23:52:30)
Podziwiam wszystkie osoby. Znam pewną osobę, która jest bardzo bliska memu sercu i również choruje na cukrzycę :(. Chciałbym bardzo być z nią, ale ona chyba ze mną nie. Choć jesteśmy w bardzo dobrym kontakcie to ona uważa mnie tylko, a może aż za przyjaciela ;(. Dla niej jestem gotowy do wszystkich poświęceń, nie przeszkadza mi wcale jej choroba, chciałbym dać jej szczęście takie na jakie zasługuje, bo jest osobą wyjątkową.

~Asia  IP: 83.22.158.xxx(2008-11-23 20:38:40)
..bo nie warto żyć tylko dla siebie!!!

~Agnieszka  IP: 195.150.63.xxx(2008-11-15 16:27:11)
A ja Wam muszę, po prostu muszę szepnąć słówko, jacy kretyni po świecie chadzają! Jestem studentką, mieszkam w bursie zakonnej. Mój chłop prywatny, ukochany, jest diabetykiem. A nasza siostra-opiekunka bursy "wzięła" mnie ostatnio "na dywanik" i wytłumaczyła, jak nieodpowiedzialna jestem wiążąc się "z takim człowiekiem" i biorąc sobie "taki kłopot na głowę". No i "co mi przyjdzie po takim człowieku". Szok!!! Zakonnica. Ludzka głupota nie ma dna.

~Anulka1502  IP: 77.114.233.xxx(2008-11-14 16:50:48)
O jejku... ja sie popłakałam jak małe dziecko ;( Owacje dla takich ludzi jak ty, naprawdę jestem pełna podziwu. Oddałabym wszystko, zeby mieć w przyszłości partnera, ktory bedzie taki jak ty dla swojej miłości. Życzę Wam szczęścia do samego końca i jeszcze dalej :* Uświadomiłas mi, ze warto walczyć ze swoja choroba, zeby nie wyeliminowała cie z tego świata.

~marcusking  IP: 217.113.228.xxx(2008-11-13 13:36:12)
Wspaniałe opowiadanie :-) Aż łezka się w oku kręci, to prawda Asiu każdy z nas jest wyjątkowy i niepowtarzalny. Ktoś kiedyś powiedział takie piękne słowa: "Człowiek jest wielki nie przez to co posiada, lecz przez to kim jest, nie przez to co ma, tylko przez to czym dzieli się z innymi" - J.Paweł II W dzisiejszych czasach gdzie ludzie wpadają w pułapkę pogoni za pieniędzmi i karierą często zapominają o tym, a przecież to jest w życiu najważniejsze aby żyć nie tylko dla siebie ale i również dla innych jak Ty.

~matka cukierka  IP: 82.210.140.xxx(2008-10-22 09:30:17)
Droga Asiu! Czapki z głów!!!!!! Gdyby takich ludzi jak Ty droga Asiu było więcej, świat byłby dużo piękniejszy. A niewiedza naszego otoczenia (tj. wszechwiedza) jest przerażająca. Ostatnio spotkałam kobietę, która była mocno zniesmaczona, że liczę dziecku jedzenie i podaję insulinę. Bo po co tak liczę, przecież nie ma to sensu! Okazało się, że jest... pielęgniarką!!!! Nic dodać i nic ująć.

~Karolina17  IP: 87.205.200.xxx(2008-10-21 22:24:50)
Słodki miał dużo szczęścia spotykając na swojej drodze Ciebie. Życzę Wam dużo szcześcia, pozdro.

~czekolada  IP: 83.6.71.xxx(2008-10-21 21:29:08)
ojej... naprawdę aż się popłakałam :) Asiu, piszesz, że to opowiadanie napisało życie i nie ma w tym nic szczególnego - ale to Twoje uczucia podsuwały ci słowa i właśnie dzięki nim Twoja opowieść jest taka piękna - przesycona emocjami i pełna szczerości. Choruję piąty rok, już dawno minęła pierwsza rozpacz, ale wciąż czuję gdzieś głęboko, że jeszcze się z tym do końca nie pogodziłam. Ale Twoje słowa naprawdę do mnie trafiły, właśnie tam, głęboko, za co bardzo Ci dziękuję. Życzę szczęścia :)

~Niesłodki ale ze słodkimi  IP: 80.54.48.xxx(2008-10-21 21:19:04)
Asia jesteś wielka!

~Asia  IP: 83.22.161.xxx(2008-10-21 18:22:47)
Dziękuję za Wasze przychylne komentarze, ale to opowiadanie napisało życie i nie ma w tym nic szczególnego... poza miłością jaka nas łączy :)) Pozdrawiam i życzę więcej wiary w ludzi :))

~Słodka Izuś  IP: 83.6.120.xxx(2008-10-21 18:13:41)
Asiu, jesteś nieziemska :) chyba jak większość kobitek, też się wzruszyłam i łezki poleciały mi z oczu. Twój mężczyzna ma duże szczęście, że spotkał Cię na swojej drodze :) Szczęścia, szczęścia, szczęścia :)

~ollcia  IP: 62.141.206.xxx(2008-10-21 16:27:14)
Ależ się popłakałam :)

Zobacz wszystkie komentarze (22)

Powrót Do góry



mojacukrzyca.org - Opowiadania: Opowiadanie Asi
Jeżeli na tej stronie widzisz błąd lub masz uwagi, napisz do nas.


Dana Diabecare R
Contour Plus One
Przydatne
Informacje
Ogłoszenia
Sklep dla diabetyków
Kącik literacki
Wszystko o Accu-Chek
Specjalista radzi
DiABEtyK
Polecamy
Na komputer i telefon
Ministerstwo Zdrowia
Światowy Dzień Cukrzycy
Cukrzyca tamtych lat
O portalu

Redakcja portalu | Napisz do redakcji | Newsletter | O portalu | Media o portalu | Linki | Partnerzy | Nasze bannery | Logo do pobrania | Patronat medialny
Portal mojacukrzyca.org ma charakter jedynie informacyjny. Wszelkie decyzje odnośnie leczenia muszą być podejmowane w porozumieniu z lekarzem i za jego zgodą.
Portal jest prowadzony przez osobę fizyczną wyłącznie w celach osobistych. | Copyright © mojacukrzyca.org 2001-2019 Wszelkie Prawa Zastrzeżone
Ostatnia modyfikacja: Piątek, 19 lipca 2019 r.

Zadaj pytanie on-line