Strona główna Skanuj telefonem! FreeStyle Libre Forum dyskusyjne Facebook Twitter NK YouTube Instagram Snapchat RSS Kontakt
  1. Wiadomości
  2. O cukrzycy
  3. Porady
  4. Sprzęt i leki
  5. Więcej
  6. Przydatne
  7. O portalu
Niedziela, 21 lipca 2019 r. diabetyk24.pl
Accu-Chek Instant
Sklep dla diabetyków
OneTouch Reveal
Artykuły
O cukrzycy
Cukrzyca typu 2
Odżywianie
Pompy insulinowe
Monitoring glikemii
Glukometry
Nakłuwacze
Peny
Insuliny
DME obrzęk plamki
Ciekawostki

Dodaj komentarz
Opowiadania

Opowiadanie Natalii
dodano: 27 września 2010 r.

Miesiąc temu wybrałam się do przychodni zmierzyć córce poziom cukru. Właściwie tylko po to, żeby się uspokoić, że wszystko jest w porządku, córka schudła (każdy mówił, że się "wyciągnęła", ma 11 lat, przecież rośnie), bardzo dużo piła (przecież jest lato, upały, to normalne), zmieniła się (no cóż, dorasta). Ja jednak musiałam sprawdzić. No i stało się, padła ta straszna diagnoza... Zwaliło mnie z nóg. Natychmiast szpital, a tam zaczęłyśmy się uczyć życia z cukrzycą. Byłam przerażona, załamana, ale musiałam się trzymać, tylko wieczorami, kiedy wracałam ze szpitala płynęło całe morze łez.

Córka trzymała się świetnie, po tygodniu mogłyśmy wrócić do domu. Bałam się, strach mnie wręcz paraliżował czy będę potrafiła obliczyć jej dawki insuliny, czy będę umiała przygotowywać jej odpowiednie posiłki, co ze szkołą, jak będą ją traktować koleżanki i koledzy, bo przecież to ta sama Julka tylko już z cukrzycą. Nie było tak źle. Na początku byłam bardzo nieporadna, cały dzień zajmowałam się przygotowywaniem i obliczaniem jedzenia. Przy Actrapidzie wszystko musiało być zaplanowane dużo wcześniej. Teraz mamy NovoRapid i jest prawie normalnie. Moim celem jest to, żeby córka mogła żyć normalnie, żeby choroba nie ograniczała jej w niczym.

Julia radzi sobie świetnie, jest niezwykle zdyscyplinowana, nie marudzi, nie buntuje się, jest twarda. Klasa przyjęła wiadomość o jej chorobie bardzo odpowiedzialnie, okazało się, że te dzieci dużo wiedzą o cukrzycy, a prawie każdy zetknął się z nią u siebie w rodzinie. Minął miesiąc, nie boję się już tak bardzo, dawki obliczam bezbłędnie, jemy zdrowo wszyscy, każdego dnia wiemy więcej, ale ja nie mogę przestać płakać po kątach, nie pogodziłam się z tym i to, że są gorsze rzeczy wcale mnie nie pociesza. Dlaczego moje dziecko, dlaczego ona, przecież tak o nią dbałam a ona jest taka kochana, nie ma w sobie odrobiny złości, wielki wrażliwiec .

Kiedy po raz kolejny muszę odmówić jej zjedzenia akurat tego na co ma ochotę pęka mi serce, ona się nie skarży tylko ma smutne oczy. To już nie jest ta sama Julia, ta choroba zabiera jej dzieciństwo. Jest poważna, odpowiedzialna, wszystko znosi z pokorą. Nauczyciele w szkole też widzą jej smutne oczy. Nie wiem jak będzie dalej, boję się okresu dojrzewania, boję się buntu, przecież to tylko dziecko. Gdybym tak mogła wziąć na siebie cukrzycę zrobiłabym to natychmiast. Czekam na cud, może się zdarzy, ale na razie musi być tak jak jest.

Pozdrawiam wszystkich cukrzyków i ich rodziców.

Natalia

Jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, koniecznie polubcie nasz profil na FB!



reklama




Najnowsze komentarze [15 z 31]

Masz swoją opinię na ten temat? Tu jest miejsce, gdzie możesz ją wyrazić! Pisz, komentuj
i dyskutuj. Pamiętaj o tym, że nie będą tolerowane niecenzuralne wypowiedzi i wulgaryzmy.

~mama klaudi  IP: 46.134.237.xxx(2012-06-10 21:51:00)
moge ciebie zrozumiec moja 11 corka 2 lata temu zachorowala na cukrzyce do dzis nie moge pogodzic sie z jej choroba jestem pograzona wsmutku i rozpaczy iprosilam boga aby stal sie cud i moja coreczka znowu bedzie zdrowa a jak nie to ja zamiast jej wezme cukrzyce na siebie rowniez boje sie okresu dojrzewania i nocy

~Natalia  IP: 80.53.153.xxx(2011-12-05 17:47:34)
Kiedy ponad rok temu pisałam ten post, nie wierzyłam, że zaakceptujemy chorobę córki i nauczymy się z nią żyć. Dzisiaj Julka ma pompę, żyje normalnie, osiąga sukcesy szkolne i sportowe, jeździ na nartach, pływa, żyje nawet bardziej aktywnie niż większość rówieśników. Kiedy byłam z nią w szpitalu na podłączenie pompy, przyjechała dziewczynka u, której dopiero co rozpoznano cukrzycę, widziałam jej strach i rozpacz rodziców, chciałam ich pocieszyć, ale wiedziałam, że tak jak ja rok temu, i tak nie uwierzą.

~jolanta25  IP: 78.149.53.xxx(2011-09-26 05:55:18)
każdego dnia trzymam za rękę duszę mojego chorego dziecka.maja ma 2,5 roku ,choruje od kilku miesięcy i wszystko zależy tylko ode mnie.to ogromna odpowiedzialność i poświęcenie,ale dla nich jesteśmy wstanie oddać własne życie.trzymajmy się razem!

~jolanta 25  IP: 78.149.53.xxx(2011-09-26 05:48:21)
droga natalio! wiem przez co przechodzisz! moja córeczka ma 2,5 roku i od 5 miesięcy choruje cukrzycę.4 razy dziennie podaję jej insulinę i robię pomiary,dbam o dietę.do szpitala trafiła w ciężkim stanie,leżała na intensywnej terapii kilka dni.taka maleńka i krucha pod tymi aparaturami,nieprzytomna...odeszłam od zmysłów.i to pytanie: DLACZEGO?! przecież tak dbałam,co zrobiłam źle.obwiniam się po dziś dzień i szukam przyczyn,choć wiem,że to i tak już nic nie pomoże.

~mariola  IP: 46.134.197.xxx(2011-03-10 20:41:26)
natalio wiem jak bardzo cierpisz ja mam 11letnia corke ktora rok temu zachorowala na cukrzyce moj swiat sie zawalil nie potrafie juz cieszyc sie zyciem jestem rozzalona dlaczego wlasnie moja coreczka ma ta okropna chorobe

~janeczka651  IP: 83.1.81.xxx(2010-12-17 20:40:41)
Nigdy nie powinnaś się obwiniać i mówić dlaczego spotkalo to moje dziecko.Znajdż w swoim mieście Stowarzyszenie Diabetyków i zapisz Twoje dziecko.Tam spotkasz wiele ciekawych ludzi ,lekarzy ,psychologów,Pielęgniarki diabetologiczne itp.Znajdziesz wsparcie i pomoc.Pozdrawiam

~Tom  IP: 83.13.233.xxx(2010-12-17 12:49:52)
Chociaż godzenie z chorobą może potrwać (kilka lat) i życie już nigdy nie będzie takie jak przed chorobą, to dalej można realizować marzenia. Kształcić się, chodzić po górach, rozwijać swoje hobby, ale z tą różnicą, że zawsze trzeba podać insulinę i mieć kanapki w rezerwie lub jakiś środek do podniesienia cukru. Diabetycy żyją przecież i pracują, ale muszą pamiętać o samokontroli. Być może naukowcy znajdą środek na pokonanie tej choroby, tego życzę Tobie Natalio i Twojej córce.

~Tom  IP: 83.13.233.xxx(2010-12-17 12:41:40)
Witaj Natalio Twoje zachowanie jest z jednej strony naturalne (matka zazwyczaj chce jak najlepiej dla dziecka), ale z drugiej strony popełniasz błędy. Wg mnie musisz przygotowywać córkę, że nie będzie kolorowo, a cuda, hmm, mają to do siebie, że rzadko się trafiają. Wg mnie powinnaś rozmawiać z nią, zapytać jakie ma problemy, jakie są wyniki cukru. Rozmowy powinny iść w stronę, że raczej będzie trzeba się przyzwyczaić do cukrzycy, aniżeli wierzyć, że wszystko będzie okey.

~Thalia  IP: 83.2.196.xxx(2010-12-14 22:17:21)
Kochana Natalio!! Byłam w wieku Twojej córki, kiedy zachorowałam. Czytam Twoje opowiadanie jak o sobie, ta sama sytuacja i tak samo czuła się moja mama. Dokładnie tych samych słów używała, chciała zabrać tą chorobę na siebie itp. A ja też byłam grzecznym dzieckiem i wrażliwym. Nie martw się niczym- tak szczerze to dla Ciebie to kłopot i żal, a dla Twojej córki coś, czego musi się nauczyć i z tym żyć. Ja się nauczyłam no i żyję jak inni :) Może w grzeczność mniej zostało :) Pozdrawiam Trzymaj się ciepło

~Iwona  IP: 77.113.242.xxx(2010-10-20 13:12:40)
Moze o pompie pani pomysli, popyta bywa róznie ale moze jesc wszystko. mama 6- letniej Kasi. dwa lata na penach i dwa na pompie (wole pompe) moj adres e-mail iwona.abr@interia.eu POZDRAWIAM

~Mirka  IP: 82.146.247.xxx(2010-10-12 23:17:51)
Rozumiem cię Natalio ja 9 lat temu przeszłam to samo ze swoją córką ,trzymaj się i rozmawiaj jak najwięcej z ludzmi którzy mają dzieci z cukrzycą,to pomaga wymienić doświadczenia związane z chorobą.Można z tym żyć ale lekko nie jest.Pozdrawiam!

~Beata z Sieradza  IP: 213.77.113.xxx(2010-10-11 18:59:28)
Witam! Natalio jestem mamą wspaniałego syna,który choruje na cukrzycę niemal od dwóch lat, zachorował, kiedy miał 7 lat. Jestem z niego bardzo dumna ponieważ bardzo dobrze sobie radzi z tą chorobą. Mnie natomiast czasami jest bardzo trudno ale wiem ,że jeśli nauczę go żyć z tą chorobą da sobie radę w swoim życiu. Moja rada rozmawiaj z osobami bliskimi o swoich odczuciach będzie ci łatwiej . Jeśli chcesz nawiązać ze mną kontakt -mój; email beatajf@wp.pl pozdrawiam

~MARTA  IP: 83.168.108.xxx(2010-10-04 20:28:00)
U diabetologa i w aptekach mozesz znalesc ksiazeczki o cukrzycy .i o odzywianiu cukrzyka tylko trzeba sie zapytac w ksiegarniach tez iest .troche wiecej heci a nie targi slodkosci .

~Natalia  IP: 79.191.109.xxx(2010-10-03 23:24:46)
I jeszcze jedno: czytam wszystko co jest dostępne na temat tej choroby, byłam nawet na targach w Toruniu, (które tylko mnie rozczarowały), piekę ciasta bez cukru i z mąki razowej , gotuję bez tłuszczu. Nie zarzucajcie mi proszę braku edukacji. Po prostu myślałam, że spotkam się na tym portalu ze zrozumieniem i pociechą. bo jak nie tu to gdzie?...

~Natalia  IP: 79.191.109.xxx(2010-10-03 16:40:00)
Wszystko prawda to co piszecie, i są gorsze choroby, ale nie dziwcie się, nawet dwa miesiące jeszcze nie minęły od kiedy postawiono diagnozę. Każdego dnia wiem więcej, ale nawet ja mam lepsze i gorsze dni i czasem jest mi ciężko, to nie znaczy jednak, że panikuję. Chciałam się po prostu podzielić tym co czuję.

Zobacz wszystkie komentarze (31)

Powrót Do góry



mojacukrzyca.org - Opowiadania: Opowiadanie Natalii
Jeżeli na tej stronie widzisz błąd lub masz uwagi, napisz do nas.


Dana Diabecare R
Contour Plus One
Przydatne
Informacje
Ogłoszenia
Sklep dla diabetyków
Kącik literacki
Wszystko o Accu-Chek
Specjalista radzi
DiABEtyK
Polecamy
Na komputer i telefon
Ministerstwo Zdrowia
Światowy Dzień Cukrzycy
Cukrzyca tamtych lat
O portalu

Redakcja portalu | Napisz do redakcji | Newsletter | O portalu | Media o portalu | Linki | Partnerzy | Nasze bannery | Logo do pobrania | Patronat medialny
Portal mojacukrzyca.org ma charakter jedynie informacyjny. Wszelkie decyzje odnośnie leczenia muszą być podejmowane w porozumieniu z lekarzem i za jego zgodą.
Portal jest prowadzony przez osobę fizyczną wyłącznie w celach osobistych. | Copyright © mojacukrzyca.org 2001-2019 Wszelkie Prawa Zastrzeżone
Ostatnia modyfikacja: Piątek, 19 lipca 2019 r.

Zadaj pytanie on-line