Strona główna Skanuj telefonem! FreeStyle Libre Forum dyskusyjne Facebook Twitter NK YouTube Instagram Snapchat RSS Kontakt
  1. Wiadomości
  2. O cukrzycy
  3. Porady
  4. Sprzęt i leki
  5. Więcej
  6. Przydatne
  7. O portalu
Niedziela, 15 września 2019 r. diabetyk24.pl
Accu-Chek Instant
Sklep dla diabetyków
OneTouch Reveal
Artykuły
O cukrzycy
Cukrzyca typu 2
Odżywianie
Pompy insulinowe
Monitoring glikemii
Glukometry
Nakłuwacze
Peny
Insuliny
DME obrzęk plamki
Ciekawostki

Dodaj komentarz
Opowiadania

Jest pan zdrowy?

Cześć.

Mam na imię Artur i 31 lat. Od pięciu lat jestem żonaty, a od trzech lat mam syna. Mój pierwszy wysoki cukier i zdziwienie lekarza przeżyłem jeszcze w szkole podstawowej. Przypomniałem sobie jednak, że wypiłem słodką herbatę przed badaniem, więc nie wiadomo, czy był to pierwszy objaw choroby, czy tez moje roztargnienie, bo przecież miałem być na czczo. Potem długo nie było żadnych niepokojących objawów. Aha zapomniałem powiedzieć że od drugiej klasy szkoły podstawowej byłem dzieckiem dość okrągłym w kształtach co tez mogło nie pozostawać bez wpływu na rozwój cukrzycy. Rosłem więc sobie spokojnie na łonie domowej sielanki aż do osiemnastego roku życia, bo dopiero wtedy przy okazji kolejnych badań wyszło że poziom mojego cukru jest niepokojąco blisko górnej granicy normy, zrobiono mi profil. Nie wypadł najlepiej, ale nie nadawało się to do leczenia, bo nie przekraczało " magicznego progu nerkowego" , a lekarze namawiali mnie do redukcji masy ciała. Ponieważ namawiać jest łatwiej niż zredukować, a niejednokrotnie namawiający sami mieli niezłą nadwagę, nadal byłem gruby. Przełomowy moment przyszedł kiedy miałem 23 lata. Uparłem się że schudnę i schudłem 30 kg. A cukry ? Cukry spadły i unormowały się. Założyłem rodzinę, zmieniłem pracę, zostałem ojcem i przytyłem.

Los chciał ze zaprzyjaźniłem się 3 lata temu z insulinozależnym cukrzykiem który przy okazji jakiejś rozmowy o jego chorobie ( ja przecież wyzdrowiałem, więc dla mnie nie była to nasza choroba ) wysłuchawszy moich perypetii z podwyższonymi cukrami, dał mi paski do oznaczania poziomu cukru w moczu. Powiedział " masz, to sobie czasem sikniesz, przynajmniej będziesz miał pewność że wszystko w porządku". Więc sikałem na nie jak mi się czasem przypomniało że je mam. I któregoś pięknego letniego dnia przeżyłem szok kiedy pasek z niebieskozielonego zmienił kolor na brązowy co oznaczało ni mniej ni więcej jak to, że żarty się skończyły i czas się leczyć. Następnego dnia poszedłem do lekarza który bez chwili wahania wypisał mi skierowanie do szpitala. Podczas badania na izbie przyjęć miałem 300 mg/dL glukozy we krwi . Kiedy moja rodzina wypoczywała na mazurach ( w największe upały), ja spędziłem tydzień w szpitalu ( regularnie codziennie urywając się do domu na kąpiel, bo na całe szczęście miałem blisko, a w szpitalu był remont łazienki). Tam popatrzyłem sobie trochę jak wyglądają powikłania zaniedbanej cukrzycy. Przekonałem się na własne oczy jaka może być cena która trzeba zapłacić za zaniedbanie leczenia. Leżałem na sali z panem adwokatem u którego skłonność do jadła i trunków były większe niż chęć zachowania własnych stóp, księdzem który prawie całkowicie stracił wzrok.

Pomyślałem sobie ze ja tak nie chcę. W chwili obecnej jeszcze nie mam żadnych kłopotów ze zdrowiem i chciałbym aby to trwało jak najdłużej. Jestem cukrzykiem kategorii 2 , czyli jadę na tabletkach. I wiem że jeśli nie będę pilnował diety i badał skuteczności terapii to szybko mogę zamienić mój typ2 na typ1. Dlatego staram się trzymać zaleceń lekarzy, zrzuciłem już 15 z moich 102 kilogramów ( co zresztą zaowocowało zmniejszeniem dawki leków) i staram się żyć normalnie, nie wstydząc się, ani nie kryjąc z moją chorobą. Przecież cukrzyca to nie syfilis. Mój lekarz prowadzący , kiedy już mi wyłożył istotę mojej przypadłości i wręczając mi wypis ze szpitala żegnał się ze mną powiedział " panie Arturze, jest pan zdrowy, proszę stosować leki i dbać o siebie". I ja w to wierze. Te słowa mi pomogły. Ze szpitala wyszedłem zdrowy. Ale musze swojego zdrowia pilnować. Ono po prostu tego wymaga.

Życzę wszystkim chorym na cukrzycę, aby jeśli tylko potrafią zachowali pogodę ducha, bo to ona pozwoli lepiej znosić uciążliwość leczenia. Mam nadzieje ze i mnie jej nie zabraknie.

Artur Seliga

Jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, koniecznie polubcie nasz profil na FB!



reklama




Najnowsze komentarze [0]

Masz swoją opinię na ten temat? Tu jest miejsce, gdzie możesz ją wyrazić! Pisz, komentuj
i dyskutuj. Pamiętaj o tym, że nie będą tolerowane niecenzuralne wypowiedzi i wulgaryzmy.


Nie ma jeszcze żadnych komentarzy
Bądź pierwszy, dodaj swoją opinię!


Powrót Do góry



mojacukrzyca.org - Opowiadania: Jest pan zdrowy?
Jeżeli na tej stronie widzisz błąd lub masz uwagi, napisz do nas.


Dana Diabecare R
Contour Plus One
Newsletter
Przydatne
Informacje
Ogłoszenia
Sklep dla diabetyków
Kącik literacki
Wszystko o Accu-Chek
Specjalista radzi
DiABEtyK
Polecamy
Na komputer i telefon
Ministerstwo Zdrowia
Światowy Dzień Cukrzycy
Cukrzyca tamtych lat
O portalu

Redakcja portalu | Napisz do redakcji | Newsletter | O portalu | Media o portalu | Linki | Partnerzy | Nasze bannery | Logo do pobrania | Patronat medialny
Portal mojacukrzyca.org ma charakter jedynie informacyjny. Wszelkie decyzje odnośnie leczenia muszą być podejmowane w porozumieniu z lekarzem i za jego zgodą.
Portal jest prowadzony przez osobę fizyczną wyłącznie w celach osobistych. | Copyright © mojacukrzyca.org 2001-2019 Wszelkie Prawa Zastrzeżone
Ostatnia modyfikacja: Piątek, 13 września 2019 r.

Zadaj pytanie on-line