Strona główna Skanuj telefonem! FreeStyle Libre Forum dyskusyjne Facebook Twitter NK YouTube Instagram Snapchat RSS Kontakt
  1. Wiadomości
  2. O cukrzycy
  3. Porady
  4. Sprzęt i leki
  5. Więcej
  6. Przydatne
  7. O portalu
Czwartek, 18 lipca 2019 r. diabetyk24.pl
Accu-Chek Instant
Sklep dla diabetyków
OneTouch Reveal
Artykuły
O cukrzycy
Cukrzyca typu 2
Odżywianie
Pompy insulinowe
Monitoring glikemii
Glukometry
Nakłuwacze
Peny
Insuliny
DME obrzęk plamki
Ciekawostki

Dodaj komentarz
Opowiadania

Opowiadanie Karoliny

Moja przygoda z cukrzycą jest jak na razie bardzo krótka (2 miesiące), a zaczęła się niezbyt ciekawie, bo jak chyba wszyscy chudłam dużo piłam i byłam trochę osłabiona. Było to dokładnie 27.07.2005 r. kiedy rano poszłam do przychodni zobaczyć co się ze mną dzieje i na wejście pani doktor poczuła ode mnie aceton więc wysłała mnie na badanie cukru. Wchodząc na górę nie denerwowałam się tym, że może się okazać, że mam cukrzycę. Byłam pewna, że jestem zdrowa, bardziej brzydziłam się nakłuwania i samego badania, gdy dostałam karteczkę z wynikiem pielęgniarz patrzył się na mnie jak na ducha, a ja oczom nie mogłam uwierzyć, że zamiast normy " 70- 105" miałam 859...

Byłam załamana, zaczęłam płakać, lekarka chciała wżywać pogotowie ale moja mama powiedziała, że mnie zawiezie, czułam się strasznie po przyjeździe od razu dali mi 2 wenflony i podłączyli do jakiś urządzeń. To okropne uczucie poza tym szargały mną mieszane uczucia, nie wiedziałam co myśleć, śmiałam się, płakałam potem znowu śmiech. Okazało się, że w szpitalu miałam już 1113 mg%, więc byłam jakimś okazem. Jacyś lekarze, pielęgniarki itp. przychodziły mnie "podziwiać", czułam się jak zwierze ZOO.

W szpitalu spędziłam tydzień, a teraz już zostałam sama z moją choroba niedługo po tych wydarzeniach, bo dokładnie 10.08 w swoje urodziny zmarł mi ojciec :( To był kolejny niewyobrażalny cios dla mnie (tym bardziej, że dostał wylewu) chyba głownie z tego, że zachorowała czułam się potwornie, tym bardziej, że umarł w Holandii. Następnie musieliśmy zapłacić 15 tys. za przewóz i pogrzeb. Teraz w domu siedzę tylko ja i mama moje rodzeństwo (2-óch braci i siostra) wyjechali zarabiać na zachód pieniądze a ja, że mam 14 lat, siedzę w domu.

Ale z choroba radzę sobie bardzo dobrze, jem wszystko na co mam ochotę i kiedy chce, bo umiem dobrze sobie wszystko przeliczyć :] Gdybym miała zmienić tylko jedną rzecz w życiu, nie byłaby to cukrzyca tylko odzyskanie ojca po śmierci. Porównałam te wydarzenia i doszłam do wniosku ze cukrzyca jest fajna i da się z nią żyć na prawdę :] Jak chcecie pogadać to piszcie albo gg 3709869 papa

Karolina

Jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, koniecznie polubcie nasz profil na FB!



reklama




Najnowsze komentarze [0]

Masz swoją opinię na ten temat? Tu jest miejsce, gdzie możesz ją wyrazić! Pisz, komentuj
i dyskutuj. Pamiętaj o tym, że nie będą tolerowane niecenzuralne wypowiedzi i wulgaryzmy.


Nie ma jeszcze żadnych komentarzy
Bądź pierwszy, dodaj swoją opinię!


Powrót Do góry



mojacukrzyca.org - Opowiadania: Opowiadanie Karoliny
Jeżeli na tej stronie widzisz błąd lub masz uwagi, napisz do nas.


Dana Diabecare R
Contour Plus One
Przydatne
Informacje
Ogłoszenia
Sklep dla diabetyków
Kącik literacki
Wszystko o Accu-Chek
Specjalista radzi
DiABEtyK
Polecamy
Na komputer i telefon
Ministerstwo Zdrowia
Światowy Dzień Cukrzycy
Cukrzyca tamtych lat
O portalu

Redakcja portalu | Napisz do redakcji | Newsletter | O portalu | Media o portalu | Linki | Partnerzy | Nasze bannery | Logo do pobrania | Patronat medialny
Portal mojacukrzyca.org ma charakter jedynie informacyjny. Wszelkie decyzje odnośnie leczenia muszą być podejmowane w porozumieniu z lekarzem i za jego zgodą.
Portal jest prowadzony przez osobę fizyczną wyłącznie w celach osobistych. | Copyright © mojacukrzyca.org 2001-2019 Wszelkie Prawa Zastrzeżone
Ostatnia modyfikacja: Czwartek, 18 lipca 2019 r.

Zadaj pytanie on-line