Strona główna
  1. Wiadomości
  2. O cukrzycy
  3. Porady
  4. Sprzęt i leki
  5. Więcej
  6. Przydatne
  7. O portalu
diabetyk24.pl
Accu-Chek Instant

FreeStyle Libre 2

Ypsomed

Dexcom One+
Artykuły
O cukrzycy
Cukrzyca typu 2
Odżywianie
Pompy insulinowe
Monitoring glikemii
Glukometry
Nakłuwacze
Peny
Insuliny

Dodaj komentarz
Artykuły

Kuba nie ma prawa być przedszkolakiem

źródło: Polska - The Times (11.03.08), 11 marca 2008 r.

Jolanta Gromadzka-Anzelewicz, POLSKA Dziennik Bałtycki

4,5-letni Jakub Szmyt krótko miał szczęście być przedszkolakiem. Gdy lekarze wykryli u niego cukrzycę, okazało się, że choroba odebrała mu prawa należne w Polsce każdemu dziecku. Kuba przestał uczęszczać do przedszkola, bo jego personel nie ma prawa podać mu insuliny, a tak naprawdę przycisnąć guziczka w supernowoczesnej pompie insulinowej, którą rodzice nabyli na własny koszt, by spełnić marzenie synka. Kuba nie chce siedzieć w domu, tęskni za rówieśnikami, marzy o wspólnej zabawie i nauce. Na próżno jednak jego mama, Kasia Boniewicz-Szmyt, mieszkanka gdańskiego osiedla Żabianka, szuka dla chłopczyka miejsca w przedszkolu na trasie od Sopotu do Gdańska. Żadne nie chce przyjąć małego diabetyka.

- Nasza gehenna zaczęła się w październiku dwa lata temu - zaczyna Kasia, mama Kuby. Gdy lekarze wykryli u chłopca cukrzycę, przedszkole przy ul. Gospody, do którego wtedy uczęszczał, odmówiło nad nim dalszej opieki. Pani przedszkolanka od razu zapowiedziała, że się nie przeszkoli, choć pielęgniarka edukacyjna z Akademii Medycznej gotowa była w tym pomóc.

- Miesiąc później los się jednak do nas uśmiechnął - przyznaje Kasia.


Kubę przygarnęło przedszkole siostr antoninek w Gdańsku Oliwie. Chłopczyk rozwijał się tam i czuł wspaniale. - Głównie za sprawą siostry dyrektorki, która nie tylko nauczyła się pod okiem pielęgniarki z oddziału diabetologii dziecięcej, jak pomagać Kubie, ale na dodatek robiła to wspaniale.

- Synek jest w stanie sam zmierzyć sobie poziom cukru glukometrem - tłumaczy jego mama. - Problem w tym, że nie potrafi jeszcze sam odczytać wyniku. I w tym właśnie wyręczały go siostry. Pomagały mu też obsługiwać pompę insulinową nr 1 na świecie, którą zdecydowali się kupić dla niego rodzice. Na tym kończyło się specjalne traktowanie Kuby. Chłopczyk chodził na religię, angielski i gimnastykę. Brał udział w przedstawieniach, chętnie uczył się piosenek i wierszyków. Niestety, idylla trwała zaledwie do połowy września 2007. Wtedy to rodzice Kuby dowiedzieli się, że mają zabrać dziecko, gdyż przedszkole nie będzie zajmować się chorymi przewlekle. Na krótko udało się potem umieścić chłopca w przedszkolu integracyjnym przy ul. Tysiąclecia.

- Bomba wybuchła w połowie stycznia tego roku - relacjonuje Katarzyna Boniewicz- Szmyt. Na spotkaniu z dyrektorami przedszkoli kurator odczytał pismo z MEN, w którym napisano, że opieka nad dziećmi z cukrzycą, epilepsją itd. to sprawa rodziców. Według MEN przedszkolanka nie ma prawa podać dziecku żadnego leku, w tym insuliny, nawet po przeszkoleniu. I trudno nie przyjąć tego argumentu. Prawo do tego mają jedynie pracownicy medyczni.

Rodzice Kuby nie zamierzają się poddać. Lista instytucji, do których apelują o respektowanie praw dzieci chorych przewlekle, jest długa. Pomoc w rozwiązaniu tego problemu zaoferowała Hanna Zych-Cisoń, wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków i wiceprzewodnicząca Sejmiku WP. Sama od dzieciństwa choruje na cukrzycę.

- Nasz synek dość już wycierpiał - mówi mama Jakuba. Nie może czuć się gorszy przez swoją chorobę.


Problem narasta

Z doktor Beatą Sztangierską, z oddziału diabetologii dziecięcej AMG rozmawia Jolanta Gromadzka-Anzelewicz.

- Czy to wielka sztuka nauczyć się podawać dziecku insulinę?

- Rodzice tę sztukę opanowują. Nawet małe dzieci potrafią ukłuć sobie paluszek i zmierzyć poziom glukozy we krwi.

- A przedszkolanka?

- Mamy na oddziale pielęgniarkę edukacyjną. Każdy by się nauczył. Ale nie w tym rzecz.

- No to w czym?

- Nawet po przeszkoleniu panie przedszkolanki nie nabywają uprawnień do tego typu zabiegów. Fakt, że w niektórych przedszkolach podają dziecku insulinę, to z ich strony wielka uprzejmość. Nawet zastrzyku z glukagonu, ratującego życie w przypadku niedocukrzenia, nie wolno im podać, choć nie zaszkodziłby, gdyby okazał się niepotrzebny.

- Widzi Pani wyjście z tej sytuacji?

- Problem cukrzycy u dzieci dramatycznie narasta. W tej chwili mamy na oddziale piątkę chorych dzieci w wieku 3-5 lat. W sumie na Pomorzu mieszka już 180 pacjentów z cukrzycą w wieku przedszkolnym i do trzeciej klasy szkoły podstawowej. Władze muszą ten problem rozwiązać.

Foto: T. Bołt

Jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, koniecznie polubcie nasz profil na FB!


Wszelkie materiały (w szczególności materiały i opracowania własne) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.



reklama





Najnowsze komentarze [15 z 16]

Masz swoją opinię na ten temat? Tu jest miejsce, gdzie możesz ją wyrazić! Pisz, komentuj i dyskutuj. Pamiętaj o tym, że nie będą tolerowane niecenzuralne wypowiedzi i wulgaryzmy.

~linda  IP: 78.159.91.xxx(2008-05-05 21:32:01)
mój synek ma 7 lat i chodzi do zerówki, mam to ogromne szczęście, że trafiłam na tak wspaniałą panią nauczycielkę. Dziecko jest w szkole 8 godzin, je w tym czasie 2 posiłki i ja ani razu nie byłam w szkole, bo pani od początku sobie świetnie radzi i sama podaje insulinę, sama dostosuje dawkę do cukru i posiłku. Wspaniała i odważna kobieta. Podziwiam i jestem dumna z pani Krysi!

~Gosia  IP: 79.186.230.xxx(2008-03-25 11:11:55)
Znam ten problem, mam córke chorą na cukrzycę Wikii chodzi do zerówki na 8 godzin, przy przedszkolu. Pani dyrektor przyjmując ją do grupy, mówiła o przepisach, gdzie nie wolno nauczycielom podawac leków, więc przychodzę tam o 11 godzinie i o 13 godzinie kiedy mają posiłek. Potem przychodzę o 15 aby zabrać małą do domu. Ciężko jest osoboom chorym na cukrzycę i ich bliskim.

~stefan  IP: 89.238.28.xxx(2008-03-23 16:06:16)
W każdym przedszkolu publicznym, nie publicznym powinna być na stałe zatrudniona dyplomowane pielegniarka jako warunek ustawowy!

~kyreb  IP: 212.76.37.xxx(2008-03-22 14:34:10)
Cytuje ~małgorzata: "Znam ten problem. Moje dziecko zachorowało w wieku 5,5 lat. (...)" Proponuje skontaktować się ze "Stołeczną Fundacją dzieci z cukrzycą", oni organizują takie wyjazdy. Oto ich strona: www.fundacja-cukrzyca.republika.pl Pozdrawiam.

~kyreb  IP: 212.76.37.xxx(2008-03-22 14:28:36)
Witam. Uważam, że jeśli MEN podchodzi w taki sposób do sprawy, czyli odbiera możliwość normalnego rozwoju człowieka w jego przedszkolnym czasie i nie wskazuje, żadnych innych rozwiązań to znaczy, że ludzie decydujący o tym powinni zająć się innym zajęciem... Jeśli nie zmieni się podejście do dzieci chorych na cukrzycę - to znaczy, najprościej konieczność szkoleń pracowników przedszkoli z zakresu różnych schorzeń, między innymi cukrzycy, to dzieci chore będą nadal krzywdzone.

~elza66  IP: 212.122.214.xxx(2008-03-19 11:25:42)
Gratuluję podejścia MEN! A może niech pójdą drogą stalina itp. co chore to beee! A jeśli za tym idzie to po co tworzą szkoły integracyjne, to jakaś paranoja, jak wszystko w tym kraju! Przeszkodę stanowi dziecko, które wystarczy raz czy dwa ukłuć maleńką igiełką a opiekują się dziećmi po porażeniu mózgowym i z wodogłowiem, przecież to absurd!!!!

~mama dukiereczka  IP: 83.4.56.xxx(2008-03-16 13:33:25)
Może dobrym rozwiązaniem byłoby utworzenie z incjatywy rodziców dzieci chorych na cukrzycę, Przedszkola tylko dla cukiereczków. Zapewne znalazłaby się kadra, która poprowadziła małą grupę, wraz z zatrudnioną pielęgniarką. Natoniast dziwi mnie stanowisko MEN. Bo czy dziecko, które traci przytomność, ma czas czekać na medyków. W Klinice w czasie szkolenia uczono, że "zastrzyk życia" powinien być podany w ciągu 15 minut. Jeżeli chodzi o ratowanie najcenniejszego daru jakim jest życie, jest istotne kto je ratuje?

~mama cukiereczka  IP: 83.4.56.xxx(2008-03-16 13:06:56)
cyt. ~aniutek: "Niestety my rodzice dzieci z cukrzyca, albo zrezygnujemy z pracy i będziemy z nimi chodzić do przedszkola... albo niech siedzą w domu." Ludzie my jako rodzice nigdy nie powinniśmy się poddać! Zostawiając nasze dzieci w domu, skazujemy je na izolację emocjonalną, intelektualną, środowiskową. To one będą cierpieć a nie my, dlatego nie poddawajcie się drodzy rodzice. Jeżeli zamknięto przed nami drzwi, wchodzmy oknem.

~Karolina  IP: 83.11.43.xxx(2008-03-12 23:56:07)
Są w pełni profesjonalne, a moja Córka nigdy nie odczuła, że jest inna od reszty Dzieci. Bo przecież nie jest inna - Ona po prostu ma pompkę :))) A ja, podczas gdy Córka jest w przedszkolu, wiem, że Dziecko jest w dobrych rękach i spokojnie pracuję! Polecam! Ale podkreślam, że to ja musiałam zadbać o przeszkolenie i znaleźć przedszkole, bo o państwowym musiałam zapomnieć... W razie pytań nasz nr: (58)669-00-48, po 19tej.

~Karolina  IP: 83.11.43.xxx(2008-03-12 23:51:24)
Rozumiem, że 1na Przedszkolanka, która ma pieczę nad 30tką Dzieci nie jest w stanie zapewnić odp. bezpieczeństwa Dziecku, ale DLACZEGO NIKT NIE CHCE ZAINTERESOWAĆ SIĘ PROBLEMEM??? W końcu znalazłam prywatne przedszkole "MUSZELKA" na Fikakowie, gdzie do dzisiaj uczęszcza Klaudia. Gdzie Dziewczyny zostały przeze mnie przeszkolone i wzięły na siebie "obsługę" dziecka z cukrzycą. Cdn.

~Karolina  IP: 83.11.43.xxx(2008-03-12 23:46:33)
Witam serdecznie. Jestem mamą również 4,5 letniego Cukierka i również mieszkamy w Trójmieście (Gdynia). W pełni zgadzam się z Mamą Kuby, że znalezienie publicznego przedszkola dla Dziecka z cukrzycą jest praktycznie niemożliwe! W teorii usłyszałam w "znajonym" przedszkolu, że oni mogą przyjąć Klaudię, ale nie mają zaplecza, które mogłoby wziąć na siebie odpowiedzialność za dziecko. Jako rodzic wiadomo, że na pierwszym miejscu stawiam bezpieczeństwo mojego Dziecka i cdn.

~Dorota z Wawki  IP: 82.210.140.xxx(2008-03-12 21:00:58)
Moja córka ma 6,5 roku i cukrzycę od 6 miesięcy. Chodzi w dalszym ciągu do tego samego przedszkola. Sama mierzy cukier i sama obsługuje pompę. Nie umie policzyć jedzenia, ale wtedy to ja przychodzę do każdego posiłku. Sama sobie radzi w przypadkach niedocukrzenia, bo wyłapuje problem przy cukrze 70 i ma w swojej szafce soki. Przy przecukrzeniach (bardzo rzadko) pani dzwoni i mówi ile ma. Na telefon podaje ilość korekty i córka sama wbija. Tak niewiele współpracy a jakie piękne efekty.

~marianlca  IP: 82.139.13.xxx(2008-03-12 14:58:36)
To jest po prostu jakaś masakra. Ciesze się, ze moi rodzice nie mieli takich problemów. A w odpowiedzi na Małgorzaty pytanie to popytaj w szpitalu gdzie leczysz córkę. Ja wiem, że w mojej klnice (Wrocław) organizują takie wyjazdy. Wiem też, że z Warszawy sa takie wyjazdy. Popytaj się w szpitalu. Pozdrawiam

~małgorzata  IP: 82.115.70.xxx(2008-03-12 13:21:34)
Znam ten problem. Moje dziecko zachorowało w wieku 5,5 lat. Teraz ma 12 lat i w szkole o wiele lepiej nie jest :( Mam pytanie do rodziców cukiereczków - czy macie informacje o wypoczynku (koloniach czy może obozach letnich) dla diabatyków (z fachową kadrą)?? Moja córka bardzo chciałaby wyjechać na swoją pierwszą w życiu kolonię, ale ja wiem, że musi to być kolonia z fachową opieką (w tym medyczną). Pozdrawiam

~aniutek  IP: 213.134.160.xxx(2008-03-11 19:44:47)
Niestety my rodzice dzieci z cukrzyca, albo zrezygnujemy z pracy i będziemy z nimi chodzić do przedszkola... albo niech siedzą w domu:(podejście do przedszkolaków z cukrzycą jest okropne, mam nadzieje, że to się kiedyś zmieni).

Zobacz wszystkie komentarze (16)

Powrót Do góry

mojacukrzyca.org - Artykuły: Kuba nie ma prawa być przedszkolakiem
Jeżeli na tej stronie widzisz błąd lub masz uwagi, napisz do nas.



Eversense E3

Fundacja dla Dzieci z Cukrzycą
Refundacja CGM
Przydatne
Informacje
Bądź na bieżąco!
Kącik literacki
Wszystko o Accu-Chek
Specjalista radzi
DiABEtyK
Na komputer i telefon
Ministerstwo Zdrowia
Światowy Dzień Cukrzycy
Cukrzyca tamtych lat
DME obrzęk plamki
Ciekawostki
O portalu

Redakcja portalu | Napisz do redakcji | Newsletter | O portalu | Media o portalu | Linki | Partnerzy | Nasze bannery | Logo do pobrania | Patronat medialny
Portal mojacukrzyca.org ma charakter jedynie informacyjny. Wszelkie decyzje odnośnie leczenia muszą być podejmowane w porozumieniu z lekarzem i za jego zgodą.
Portal jest prowadzony przez osobę fizyczną wyłącznie w celach osobistych. | Copyright © mojacukrzyca.org 2001-2024 Wszelkie Prawa Zastrzeżone
Ostatnia modyfikacja: Środa, 17 kwietnia 2024 r.

Zadaj pytanie on-line